Upadek Aniołów cz.2
Chciałam się wziąć za napisanie książki fantasy, ale stwierdziłam że to bardzo trudne zadanie.Zamieszcze tu jednak moje próby. Imiona moich bohaterów zaczerpnęłam z imion muz ;) Więc czasem męska postać ma żenskie imię...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Po 12 smutnych, cichych dniach, jakich jeszcze nie było w Edenie nigdy, nastąpił nagły i niespodziewany tak szybko atak demonów. Atakowały każdego kogo się dało. Po 3 dniach walki zdobyły północ krainy i od tamtej pory zaprzestały walk. Osiedlone w pięknym Pałacu Północnym, omawiały zasady innej walki. -Moi kochani bracia. Pozyskanie tak wspaniałych istot jak anioły jest czymś bardzo ważnym i istotnym dla nas. Wypijemy z nich tą ich świętą krew i przeciągniemy na własną stronę. Mamy przewagę, bo nie wiedzą dobrze jak się przed nami bronić. Najbardziej zaboli ich zdrada kogoś z ich szeregów. Idźcie więc i pozyskujcie nowych braci! Błyskawica jaka przedarła się przez czarne tu niebo, oświetliła twarz mówcy. Spod czarnych włosów widać było tylko ciemne, przepastne oczy i niezwykle pociągające usta. Tak, niewątpliwie demony były piękne, ale w inny sposób niż anioły; ich wygląd był jak czarna róża. Piękna, ale kolczasta. Ich oczy pełne były nienawiści, może potrafiły też kochać, jednak zdecydowanie preferowały sprawiać ból, niszczyć lub budować na cudzym nieszczęściu. Jaki był ich cel ataku na niebo? Niewątpliwie pragnęły zawładnąć wszechświatem, ale czy tylko? Ich działania miały ściśle ułożony plan. Były dzikie, ale zorganizowane. Trzy kryształowe wierze wzbijały się ponad horyzontem. Zielona kiedyś ziemia szczerzyła szkielety czarnych ruin i jakby wyciągała swe szpony w kierunku Pałacu Zachodniego. Ciała dzielnie broniących się aniołów leżały wszędzie. Były to kobiety, mężczyźni, ale przede wszystkim dzieci. Zaskoczone w środku beztroskiej zabawy, ich śmiech zastygły w powietrzu, przerodzony w rozdzierający krzyk bólu i strachu. Krzyżowane i biczowane, ociekały krwią i łzami. Żadna matka nie mogła im pomóc, sama często ginęła nagle od ciosu mieczem. Ale czemu celem demonów padali najmłodsi mieszkańcy nieba? Otóż dzieci były najsłabsze, czyli im nie potrzebne. Rozpętało się prawdziwe piekło, opętane wściekłością anioły i demony mordowały się nawzajem. Po 10 dniach zażartej wojny, kraina…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil tusia001
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…