Wróć do katalogu

"Uriel" - "Armia Bo(u)ga"

"Uriel" to seria opowiadań opisujących przygody pewnego wampira. Opowiadania łączy postać Uriela (ew. postaci drugoplanowych) lecz proszę nie traktować tych opowiadań jako kolejnych rozdzdziałów "książki" jak to niektórzy robili ^^" .

Sephirot, opublikowano , 6 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

"Uriel"

„Armia Bo(u)ga”

Ostatni pojedynek z Blade’m wypadł lepiej niż się spodziewaliśmy. Goście zostali wcześniej ulokowani w „bezpiecznym pokoju”, tak więc jedynymi ofiarami było kilka butelek, dwa stoliki i jeden kot, który przypałętał się nie wiadomo skąd. Doszliśmy do wniosku, że następnym razem będziemy musieli pobierać opłaty za wejściówki (lub za przebywanie w „bezpiecznym pokoju”) bo coraz więcej osób przychodziło ale coraz mniej zamawiało jakiekolwiek drinki, nie mówiąc już o jedzeniu. Typowi „gapie”. Wracając do domu wstąpiłem w progi najlepszego „schronienia” w mieście i jak wielu uważało także na kontynencie. Jednak w „Slaughterhouse” było już mało osób – zbliżał się świt. Tak więc nie spotkałem żadnego znajomego. Wypiłem dwie porcje nektaru życia (od czasu ostatniego incydentu Maharet bardzo mnie pilnowała jeśli chodzi o odżywianie się) i ruszyłem w dalszą drogę. Spacer bardzo mi się dłużył więc postanowiłem się rozerwać. Przecznicę dalej spotkałem grupkę jakichś ludzi. Zabawimy się! Ruszyłem w ich stronę. Zauważyli mnie i zaczęli nerwowo rozglądać się dookoła. - Przepraszam czy panowie mają trochę krwi na zbyciu? Z chęcią bym coś przekąsił. Obnażyłem kły i zaczynałem się dobrze bawić gdy zobaczyłem strach w ich oczach. Jednak szybko strach zastąpiło zupełnie coś innego: - Bić pijawę! Za Bo(u)ga! Nawet się nie spostrzegłem kiedy wszyscy wyciągnęli spod kurtek po Ingramie. Kiedy zaczęli strzelać wykorzystałem dar akceleracji i stanąłem za jednym z nich. Wyglądało na to, że nie dbają zbytnio o los swoich pobratymców gdyż chwilę później moją „tarczę” niemal przepołowiły trzy szybkie serie z pistoletów. Jeszcze jeden unik i roztrzaskałem czaszki dwóm kolejnym kolesiom (jedną o drugą). Ostatni rzucił się do ucieczki posyłając na do widzenia kilka kul. Dogoniłem go i chciałem „przesłuchać”, jednak niespodziewanie odwrócił się i z okrzykiem: - Za Bo(u)ga! ,odstrzelił sobie łeb. Więc o własne życie także nie dbali? Co to za debile? Jakaś sekta kamikaze? Nieważne, dowiem się później. Słońce niedługo wstaje. Dzień przespałem spokojnie i kolejnego wieczora poszedłem do „Slash” żeby zasięgnąć języka o tych powalonych fanatykach – kamikaze. - Hej Blade! Dziś podwójna tequila! - Ooo… Jakieś nowości z wielkiego świata? - Nic nowego. Czterech buraków z bronią maszynową. Było jednak coś co ich wyróżniało od zwykłego mięsa armatniego. - Cóż takiego mój przyjacielu? Cóż za niesamowite zdolności wyróżniały ich od pospolitych zjadaczy chleba? - A ty cyniczny jak zwykle… Mi nie jest do śmiechu. No dobra, przyznaję, że na początku świetnie się bawiłem. Ale wszystko co dobre szybko się kończy. A ta „specjalna zdolność”, jak to określiłeś, było tym, że rozpoznali we mnie Kainitę… - I? - Wrzeszczeli coś o Bo(u)gu. Jeden odstrzelił sobie łeb z

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych