Utopijna Nostalgia cz1
cz. 1 opowiadania którym się teraz zajmuje.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Utopijna Nostalgia
Jest takie miejsce gdzieś daleko, Nieznane szczęście kryje się nad rzeką „Jak dotrzeć tam”-pytasz? Odpowiedź znajdziesz w czarnym drzewie Sok z korzenia tego drzewa, Światłość w tunelu zasiewa
-Ładnie nieprawdaż siostrzyczko?-zapytał z lekką ironia w głosie Michał pokazując kawałek kartki dziewczynie. -Mi się nie podoba Braciszku. Ktoś nie potrafi wierszy pisać i tyle.-zwróciła się w stronę drzwi- Na razie idę się spakować- rzuciła wychodząc. Michał był 16 letnim rudowłosym marzycielem, mieszkał on wraz z mamą i młodszą siostra Marią w bloku znajdującym się w centrum miasta. Michał nie był zbyt rozmownym dzieckiem, często siedział skryty w swoim pokoju przeglądając strony internetowe o tematyce popularnonaukowej gdy jego młodsza siostra siedziała w książkach zakuwając do szkoły. Chłopaka interesowało wszystko co nieznane, potrafił godzinami gapiąc się na zdjęcia dziwnych zjawisk często umieszczanych w internecie. Jednym z jego największych marzeń było przeżycie czegoś dziwnego na tyle dziwnego by racjonalnym myśleniem nie dało się tego wytłumaczyć. Przeglądał właśnie krótki wiersz który znalazł w starej książce jego matki. Przy pomocy lupy oglądał milimetr po milimetrze w poszukiwaniu jakiejś wskazówki „do skarbu” jak Michał zwlekł mówić. Większość jego znajomych podśmiewała się z niego że „naoglądał się za dużo telewizji” jednak miał on szczerze głęboko w nosie to co myśleli o nim inni. Zawiedzony nie znalezieniem niczego ciekawego schował wiersz do folii ochronnej i odłożył na półkę. Do pokoju weszła matka Michała- wysoka kobieta obdarzona długimi kruczoczarnymi które opadały jej łagodnie na ramiona : -Spakowany?-zapytała miłym a wręcz aksamitnym głosem. Michała oblał zimny pot, zapomniał ze dzisiaj jak co roku jadą do dziadków na tydzień. -Emm... No więc..... Jestem w zaawansowanym stopniu przygotowań mamusiu- odparł starając się jak najmilszym tonem. -Masz 5 minut- odparła matka już nie tak miłym tonem jak wcześniej i wyszła. Chłopak podszedł do tapczana w rogu pokoju i zaczął opróżniać plecak który zawsze ze sobą zabierał. Po wysypaniu starych gazet, paczek po słodyczach które tak uwielbiał i rzeczy o nieznanym pochodzeniu zaczął ładować do plecaka ubrania po czym ledwo go dopinając wyszedł z pokoju.
Z cichym pomrukiem silnika sportowy samochód podjechał na podjazd pod domem. Pierwszy z samochodu wyszedł i przeciągnął się Michał: -Tak to jest to: Cicho spokój i cały tydzień tylko dla mnie. Powiedział idąc w stronę domu. Słyszał za sobą jak mama męczy się z bagażnikiem. Nie myśląc wiele udał się w stronę ogrodu który rozciągał się tuż za domem. Dom w którym mieszkali dziadkowie Michała wyglądał jak typowy dom na wsi: Był to piętrowy dom którego dach pokrywał w części mech zasłaniający czerwone cegły, Przód i jeden bok domu pokrywał bluszcz stwarzając wrażenie ściany zieleni za która chowa się nieznany świat. Michał uwielbiał przyjeżdżać do dziadków na wieś, zawsze chodził po okolicznych lasach, zwiedzał tutejsze ruiny zamku, szperał w piwnicy w doszukiwaniu się jakiś tajemnic, zagadek. Dziadek zawsze denerwował się gdy Michał szperał w jego narzędziach, chłopak jednak zawsze o tym zapominał i co roku dostawał od dziadka …...... Z lewej strony domu stała duża, solidnie wykonana gołymi rękoma przez Dziadka stodoła. W nocy sprawiała wrażenie ściany oddzielającej podwórko od rzeczywistości. Jeszcze rok temu dziadek trzymał tam traktor i sprzęt potrzebny w polu, jednak w tym roku dziadek sprzedał 4ha ziemi i zostawił sobie tylko ogródek i sad, Niepotrzebny traktor poszedł również do sprzedaży.
Tuż obok stodoły znajdowała się brama wjazdowa a dalej rozciągał się ogród i sad. Michał chcąc zrobić niespodziankę dziadkom wszedł tylnymi drzwiami gdy mama i siostra weszły od strony podjazdu. Otwierał drzwi powoli by skrzypienie nie zwróciło na niego uwagi. Wszedł do kuchni i od razu poczuł zapach świeżo pieczonego makowca który jak co roku przyrządzała babcia. Naszła go chęć posmakowania kawałka ale jednak wolał poczekać na wszystkich. Wyszedł po cichu z kuchni i wszedł do korytarza zobaczył stojącą do niego tyłem babcię i już miał krzyknąć gdy babcia odwróciła się napięcie i krzyknęła -Bu! Wnusiu. -Cześć babciu- odparł Michał. Zauważył ze babcia ma w reku lusterko- Widziałaś mnie?-zapytał z uśmiechem. -Wnusiu- przytuliła go- Co roku robisz nam ten sam numer- Zaśmiali się razem- Choć już mama i Zofia siedzą w salonie.- mówiąc to pociągnęła go za sobą w stronę salonu. Na środku salony stał duży stół przy którym jak co roku zasiadała cała rodzina by wspólnie się pośmiać i zjeść świeże ciasto. Przy stole siedziała już mama, Maria i na największym fotelu Dziadek. Jak zawsze wymienili się nowościami: Mama z Babcią plotkowały, Dziadek z Marią rozmawiali o szkole, Maciek za to już ubierał buty i szykował się do wyjścia. Matka tylko go zmierzyła: -Tylko znowu czegoś nie popsuj.-Ostrzegła go a potem pożegnała uśmiechem. Michał Wybiegł na podwórko. Wspomnienia z dzieciństwa wlały sie do jego głowy setkami. Praca na polu, zrywanie jabłek, rodzinne spotkania przy grillu i Gitarze dziadka. Czuł sie znowu jak 6latek. Pierwsze co chciał zrobić to wejść na najbliższe drzewo i rozejrzeć sie po okolicy. Obszedł dom z drugiej która całą była porośnięta bluszczem,
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Margon
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…