Victor Carmus część 1 "Morderca"
Opowieść fantasy, o losach osiemnastoletniego Victora, który próbuje znaleźć swoje miejsce na świecie, po morderstwie, którego dokonał. Lecz czy mu się uda?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Victor Carmus Alea iacta est
Część pierwsza “Morderca”
Citrum, duże miasto portowe leżące nad rzeką Coenositas znajdujące się w północno wschodniej części Terra Continentis Homo. Nieprzyjemne miejsce, pełne opryszków, ladacznic i całej reszty zgnilizny ludzkiego świata. Nasza opowieść zaczyna się w zachodniej części miasta, dokładniej w dokach, dzielnicy rozpusty i draństwa.
Tego dnia ojciec Victora znów wrócił pijany do domu. Po raz kolejny po spożyciu zbyt dużej ilości miodu pitnego, oraz wyglądającego, jak woda napoju z ziemniaków miał napad szału. Oczywiście jego ofiarą był tak, jak zawsze Victor. Jednakże nie był to zwyczajny atak złości i niechęci do syna wyrażanej przez rękoczyny, tym razem było to coś naprawdę poważnego. - Uch!- tylko tyle zdołał z siebie wyksztusić, a raczej wydyszeć chłopak tuż po tym, jak z wielkim łoskotem uderzył plecami w ceglaną ścianę swojego domu. Cienka strużka krwi pociekła mu z kącika ust. Ledwo widział przez załzawione oczy zamazaną sylwetkę słynnego zabijaki, Carnuficisa Carnarii, jego ojca. - I co lepiej gnojku? Ja ciebie nauczę szacunku dla dorosłych- po tych słowach splunął mocno zagęszczoną przez flegmę śliną i kopnął Victora w brzuch- Same z tobą kłopoty. Ostatni raz musiałem wysłuchiwać uwag na twój temat, dość tego! Jesteś tylko pasożytem, szkodnikiem żerującym na moim dobrym sercu, ale koniec z tym powiadam! Młodzian zaczął powoli wstawać kurczowo ściskając bolący brzuch. Jednakże natychmiast dostał nową porcję cierpienia, tym razem został kopnięty w głowę. Krew rozbryznęła po pobliskich ścianach z rozciętego łuku brwiowego. - Carnuficis zostaw go!- krzyknęła właśnie wchodząca do domu matka chłopca, Bonae. - Nie wtrącaj się kobieto, to sprawa między nami dwoma. Już dawno powinienem to zrobić- powiedział roztrzaskując tuż nad głową młodziana butelkę taniego trunku, którą przyniósł do domu. Na głowę młodzieńca wylała się część przezroczystego płynu powodując dodatkowo szczypanie licznych ran. Nagle rozwścieczony Carnuficis wyciągnął z kieszeni podręczy rzeźniczy nóż, którym zamordował już wiele osób i zaczął się z nim zbliżać do rannego chłopaka. - Nie!- krzyknęła Bonae, rzucając się na męża. Niestety była zbyt słaba i wystarczyło jedno machnięcie jego potężną ręką, aby przeleciała całą izbę lądując z wielkim hukiem na drzwiach. - Mamo!- widok zakrwawionej twarzy swojej matki dodał Victorowi nadludzkich sił, natychmiast wstał na równe nogi i zaatakował ojca. Zaczął się z nim szamotać próbując wyrwać mu nóż. Ostrze niebezpiecznie zbliżyło się do tchawicy młodziana. Jeszcze centymetr i przebije jego delikatną skórę powodując śmiertelny w skutkach krwotok. Już prawie… jeszcze kilka milimetrów i oddali się do Tartaru. Nagle, dosłownie w ułamku sekundy Carnuficis poślizgnął się na kałuży alkoholu zmieszanego z krwią, jaką pozostawił po sobie jego syn. Była to krótka chwila nie uwagi, którą Victor doskonale wykorzystał. Chwycił oburącz nóż i pchnął go, oddalając go jednocześnie od swojej szyi. Słychać było tylko świst powietrza, które parę sekund później przepełnił zapach świeżej krwi. Ostrze noża głęboko utkwiło w brzuchu Carnuficisa. Victorowi wydawało się, iż czas stanął. W pierwszej chwili mężczyzna wybałuszył oczy, najwyraźniej nie dowierzając temu, co właśnie zaszło. Wyjął swoją wielką ręką nóż z brzucha i zaczął się przyglądać ze strachem swoim zakrwawionym dłonią, wielkości talerzy.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Natala C
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…