W JABŁKO
Niezobowiązujące, lekkie i przyjemne opowiadanie, bez głębszych treści, choć z humorem. O tym, że lepiej mówić, co się myśli;)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
W JABŁKO
Miała tyłek w jabłko. Jeśli jest jakaś rzecz, której mogę być pewien to właśnie ta, że miała tyłek w jabłko. Stałem zaledwie dziesięć metrów od niej, podczas gdy ona pochylała się nad upuszczonym długopisem. To było na uczelni; tam widywałem ją najczęściej. Patrzyłem się jak kretyn na jej wypiętą, cudowną pupcię i uśmiechałem pod nosem myśląc o… zresztą nieważne. Wtedy podszedł do mnie Paweł; przypominający kształtem bałwana, kolega z grupy, wiecznie śmierdzący papierosami lub alkoholem i zarazem jeden z nielicznych, z którymi można było porozmawiać o czymś wybiegającym poza politykę i ekonomię. - I w co się tak wpatrujesz? Ruchem głowy wskazałem obiekt pożądania i oczekiwałem reakcji. - Fajna dupa – zauważył – Tylko szkoda, że w gruszkę… wolę te w jabłko. - Przecież ona jest w jabłko. - Co ty dajesz, to typowa gruszka – Paweł posiadał niesamowitą umiejętność przywoływania różnych sytuacji lub rzeczy, które zawsze pomagały mu w prowadzeniu dyskusji – Zobacz na tamtą laskę – wskazał cycatą blondynkę, której nigdy wcześniej nie widziałem – to jest typowa laska w jabłko, a ta twoja to gruszka jak się patrzy. Mnie nie oszukasz. Spojrzałem na niego z niedowierzaniem i jeszcze raz zmierzyłem spojrzeniem tę dziewczynę. Jak dla mnie nadal miała tyłek w jabłko. - Co ty tam wiesz… To typowe jabłko. - TO jest typowe jabłko – znowu wskazał cycatą blondynkę - Okej, niech będzie, że nie typowe jabłko, ale też jabłko. - Gruszka. Machnąłem ręką i żachnąłem się. Paweł widząc to zawołał Radka; chudego patyczaka w okularach, i pokazał mu blondynkę, a później tą drugą, której kształt tyłka próbowaliśmy właśnie ustalić. - Widzisz te dwie laski? - Widzę – potwierdził Radek - To która z nich ma tyłek w gruszkę, a która w jabłko? - Ta ma w jabłko, a Marta w gruszkę. - Marta? – zdziwiłem się - Marta. Tak ma na imię. - Skąd wiesz? - Jest ze mną w grupie – Radek poprawił okulary – To gruszka, ale bardzo fajna gruszka. Miałem tego dosyć; czułem się jakby ktoś chciał nagle wmówić mi, że pomarańcza wcale nie jest pomarańczowa albo, że kwadrat nie ma równych przekątnych. Potrafię chyba jeszcze odróżnić jabłko od gruszki! Wtedy Paweł widząc, że jeszcze mnie nie przekonał zaczął rozglądać się po korytarzu. Podszedł do jakiegoś chłopaka, który wyciągał akurat gruszkę z torby i pożyczył ją od niego. Jakbym ja potrzebował gruszki to na pewno nikt by jej nie miał, a nawet jeśli to tylko jakąś zniekształconą. Paweł wręczył mi gruszkę i powiedział: - Sam zobacz Przez chwilę patrzyłem na niego nieufnie, po czym wziąłem gruszkę i ustawiłem tak, aby zasłonić nią Martę. Oba kształty wcale nie zlały się ze sobą; Marta wystawała trochę biodrami poza gruszkę. - Okej, no to popatrz sam. Podałem gruszkę Pawłowi. Zamknął jedno oko krzywiąc się przy tym jakby jadł cytrynę, lub pił spirytus. Przyglądał się jej chwilę, po czym pokiwał głową. - To jest gruszka. Jak nic gruszka. - Z tym, że fajna gruszka – wtrącił Radek – Jak chcecie, to mogę was z nią poznać. Jutro idziemy do Pinokia, Marta na pewno też…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil bili
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…