Wróć do katalogu

W krainie znikających białych lampek

O Skrzacie i dniu jego życia

petrus, opublikowano , 7 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W krainie znikających białych lampek i krzywych spódnic, mały skrzat w zielonych spodenkach obudził się wyjątkowo późno pewnego zimowego poranka. Ku swojemu przerażeniu stwierdził że nie znajduje się już w swojej sypialni, którą dotychczas użytkował dzięki gościnności pewnej, jak mniemał Szkotki. Skrzat bowiem niespodzianie dla siebie został w nocy zawieszony na drzwiach komnaty, tuż przy podejrzanym od dawna Pająku. Całe szczęście, Pająk wciąż spał ( był on jeszcze większym śpiochem od Skrzata, zwłaszcza za dnia ), toteż Skrzat mógł bez krzyku rozeznać nową sytuację i zastanowić się co robić dalej. Nie przeżył takiego szoku związanego ze zmianą miejsca odkąd opuścił w puszce swoją ojczyznę – złapany tam przez jakiegoś narwanego marzyciela, który jakimś cudem nie przestał wierzyć w bajki i skrzaty. Trzeba jednak zaznaczyć że porwania skrzatów zdarzały się od wieków, i skrzaty przyzwyczaiły się niejako do nich, ale w ostatnich czasach wykorzystywały swój spryt do przekonywania ludzi że same nie istnieją. Porwany i zamknięty w puszce skrzat w gruncie rzeczy przestawał się złościć, każdy z nich miał nakaz od Króla Skrzatów, aby przystosować się grzecznie do nowego środowiska które zastanie, jakiekolwiek by ono nie było. Toteż na świecie w różnych miejscach znajdowało się porwane skrzaty, które najczęściej żyły sobie wesoło, wspominając jedynie w rzadkich chwilach melancholii swoją tajemniczą zieloną ojczyznę. Krążyły plotki – nie sposób ich jednak potwierdzić – że Król Skrzatów wydając ten nakaz asymilacji został niegdyś przekupiony przez ludzkich kupców pragnących udomowienia tych tajemniczych wesołych istot. Inna wersja głosi, że Król Skrzatów zakochał się w ludzkiej dziewczynce, która zgodziła się zostać jego żoną, jeśli ten popchnie swoje skrzaty ku ludziom. Król Skrzatów zgodził się, dziewczynka jednak została upomniana przez rodziców że bajkowe istoty nie istnieją, zatem nie może wziąć ślubu z mężem którego nie ma i do ślubu nie doszło. Jeszcze inna wersja podaje, że to skrzaty same były ciekawe świata i badania zachowań ludzkich, dlatego bez przymusu dawały się łapać w puszki i przyjmowały chętnie nowe warunki życia wśród ludzi, a prawo królewskie było tylko usankcjonowaniem stanu faktycznego. Nie sposób dociec prawdy, tym bardziej że Króla Skrzatów nikt z ludzi, z wyjątkiem legendarnej dziewczynki i kupców, nigdy nie spotkał. Jedno jest pewne: skrzaty mieszkają wśród ludzi i raz wyrwani ze swojej bajkowej ojczyzny, wracają tam dopiero na starość; widać tu też dziwną naturę skrzatów przypominającą czasem ludzką kobietę – skrzaty sprawiają wrażenie że nie chcą zostać porwane, a jak już zostaną, są bardzo zadowolone. Nasz bohater nie różnił się od tu od ogółu. Jakkolwiek skrzaty bardzo różnią się między sobą charakterem, wspomniana żądza przygód charakteryzuje wszystkich. Nasz Skrzat nie przypuszczał jednak że zostanie eksmitowany z sypialni, rozgościł się tu bowiem sowicie. Był on wyjątkowo leniwy jak na skrzata i upodobał sobie wygodne spanie w białym szkockim pokoju do którego trafił. Skoro jednak został przeniesiony, zagrały w nim skrzacie instynkty, które popchnęły do zawadiackiej aktywności bardziej typowej dla skrzata niż lenistwo. Gospodyni nie było oczywiście już w domu, skrzat zazwyczaj budził się o wiele później niż ona, chyba że miała dzień wolny od pracy – wtedy zdarzało się odwrotnie. Teraz jednak Skrzat miał otwarte pole do działania. Zeskoczył z

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych