Wbrew cierpieniom, na zawsze... R9
Bolesne rozstanie!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Wychowywałem Anhele, kształciłem, jednak nigdy nie starałem się być dla niej jak starszy brata, tylko...– mężczyzna przerwał spoglądając na leżącą w łóżku matkę - Starałem się być jej ukochanym – oznajmił, a ona nie ukrywała złości, która rysował się na jej twarzy - I dopiąłeś swojego, ale nie możesz się z nią żenić, to twój kaprys, ona nie może zostać twoją żoną, to przybłęda!– uniosła się Raqel - Nie pozwolę ci abyś obrażała Anhele, kocham ją i już nigdy nie opuszczę, ponieważ jest miłością mojego życia – powiedział stanowczo - Jeśli się z nią ożenisz zapomnij, że masz matkę – powiedziała kobieta - Nie mów tak, nie każ mi wybierać – odparł - Albo ja, albo ta dziewuch!– postawiła warunek, a on bez namysłu odpowiedział - Zawsze Anhela!– po czym wyszedł z pokoju matki oburzony - Marc Antoni wróć!– zawołała Raqel, lecz syn nie powrócił. Powoli wstała z łóżka i podeszła do szafy. W dole, zupełnie z tyłu znajdowała się mała, zakurzona skrzynka. Wyciągnęła ją - Nie mogę pozwolić by ten ślub się odbył, nie oddam jej mojego jedynego syna... ta przybłęda zobaczy do czego jestem zdolna – pomyślała kobieta wyciągając pistolet. - Jestem taka szczęśliwa, nie wyobrażasz sobie jak bardzo. Teraz wiem co ty Mili przeżywałaś przed swoim ślubem – powiedziała Anhela spacerując z Milagros po ogrodzie - W końcu na ciebie padło, teraz zostaniesz prawdziwą panią Guzman, żoną ukochanego mężczyzny, który porzucił dla ciebie wszystko. To najlepszy dowód miłości – powiedziała kobieta - Kto by pomyślał, że jedno spotkanie może tak zmienić człowieka życie – odparła zamyślona piosenkarka. Nagle na jej drodze stanął przyjaciel - Witaj Anhelo – odezwał się, a ona spojrzała na niego - Andres przyjechałeś!– zawołała szczęśliwa wpadając w ramiona mężczyzny. On przytulił ją do siebie ciesząc się ze spotkania. Milagros tylko obserwowała zachowanie brata, który pod uśmiechniętą miną ukrywał cierpienie spowodowane ślubem ukochanej kobiety. - Tak się cieszę, że przyjechałeś – powiedziała, a on spoważniał. - Nie zupełnie...– nie wiedział jak jej powiedzieć - Niestety nie będę mógł być na ślubie, przyjechałem tu w sprawach służbowych – oznajmił adwokat spoglądając na siostrę. Anhela odsunęła się od niego - Ale na przyjęciu weselnym pojawisz się?– spytała zawiedziona - To zależy czy spotkanie się przedłuży – odparł, a ona posmutniała. Zobaczyła w oddali nadjeżdżającego narzeczonego - Zobaczymy się później muszę jechać załatwić coś jeszcze z Marciem – dodała po czym odeszła zamyślona - Nie przeszło ci, wciąż ją kochasz?– spytała Milagros podchodząc bliżej brata. - Mnie nie okłamiesz. Wiedziałeś, że tak to się skończy. Anhela nie mogła cię pokochać – powiedziała kobieta, a ten spojrzał na nią. - Byłem z nią przez cały czas w Nowym Jorku. Wspierałem, pocieszałem, zdobyłem jej uczucia. Łudziłem się, że będzie to trwało wieki, lecz on przyjechał i nie miałem wyboru... mogłem tylko
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil AnnaMaria0712
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…