Wróć do katalogu

Wesołych świąt!

wesołych świąt kochani.... niekochani też... i Ci dobrzy, i Ci źli... tym, z którymi się poznałam, i tym którzy są anonimowymi czytelnikami... Wam wszystkim moi dordzy!

_gabi_jedza_, opublikowano , 5 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Krok za krokiem. Krok za krokiem. Ile może być tych kroków? Kiedyś, gdy był mały, liczył. Ile kroków zrobił z domu do przedszkola. Ile ze sklepu. Czasem wychodziło. Nie zawsze. Ale próbował. Przy stu mylił się, cofał się do dziewięćdziesięciu, potem znów przeskoczył dziesiątkę. Śmieszne liczby przedszkolaka. Ale liczył. Niestety wyniku już teraz nie pamiętał. Szkoda... Zresztą.... Co to by zmieniło? Teraz nie liczył kroków do domu a i tak chciałby żeby było ich dwa razy tyle. Albo trzy. Ale nie było. Wszyscy gdzieś wysoko w niebie pozostawali głusi na jego prośby. (O boże! Przecież istniejesz... ) Krok z roku na rok robił większe, a nie mniejsze. Do, był z roku na rok bliżej niż dalej. A mu było z tym źle. Gówno miał do gadania. „Do cholery Piotruś mógłbyś nie używać takiego słownictwa w domu!” Tak mamusiu oczywiście. Chłopiec będzie grzeczny. Nie będzie brzydko mówił. Wszak uczymy się od własnych rodziców. Cholera.... Dom.... Oaza ciepła i spokoju miejsce, do które go się z utęsknieniem wraca, do którego się tęskni. Tak jest w książkach. Ale nie tu. Tu masz stary blok, klatkę schodową pomalowaną nieśmiertelną olejną farbą, zniszczone, popisane ściany, zapach fajek i skrętów cichaczem wypalanych w kącie obok piwnicy. Dom. A potem? Potem masywne drzwi na cztery zamki, tak, żeby nikt się nie włamał. Żeby nikt niczego nie zabrał. Ciemne mocne drzwi. Drzwi do domu. Jest czego bronić. Ciepła rodzinnego. Ciepła rodzinnego z kominka za kilka tysięcy. Przecież to zawsze trzeba chronić. Majątek. Rodzinny. Przytulne mieszkanie. W marzeniach. Kłębowisko butów w korytarzu. Porozrzucane kurtki na wieszaku. Zakurzone lustro. Nie ma czasu. Posprząta się kiedyś indziej. Wszystko takie przesadne. Lampa rzucająca żółty cień. Żółć. Drzwi. Wstawiane jeszcze za komuny. Biała rama szyba w drzwiach. Wspomnienia z dzieciństwa? Tak! „Uważaj do cholery bo wpadniesz na szybę i trzeba będzie płacić za wstawienie nowej!”.... Kuchnia. Kilka szafek, dużą lodówka. Zlew. Kuchenka gazowa. Nowiutka rogówka. To za ostatnią premię. Za pracę po godzinach ojca. „Jak możesz tego nie doceniać?!” Doceniam. To, że znów było coś ważniejszego ode mnie. Tym razem głupi stół i dwie ławki. „Dzieciak przecież to dla Ciebie!”. Dziękuje.... Nie trzeba

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych