"Wewnętrzna walka"
Miłosne zawirowanie....
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Patrzyła na mnie potulnym wzrokiem. Wiedziałem ze chce porozmawiać. Odczytałem jej słowne zaczepki prowadzące mnie na płaszczyznę własnych odczuć odnoszących sie do jej „problemu”. Chciałem z nią o tym porozmawiać. Balem sie jedynie ze kolejny raz , moja pomoc nie zrealizuje sie praktycznie w jej życiu. W zasadzie niczym szczególnym nie ryzykowałem, wiec otwarcie, z udawanym znudzonym tonem zapytałem… - co sie stało Ewa? Widzę ze od jakiegoś czasu siedzisz taka smutna, milcząca. Przyznam sie ze znasz już każdy centymetr sześcienny ściany która jest przed Toba… Moja otwartość na jej problem nie odbiła sie bez echa. Przywitała mnie uśmiechem i zaprosiła do rozmowy… -Kamil …powiedz mi ..czemu jak sie kogoś kocha i ten ktoś tez cie kocha i ze niby wszystko jest idealne jak w raju to musi sie spiep…. Mimo miłości te dwie tak bliskie sobie osoba odchodzą od siebie. Tęsknie za Marcinem i to bardzo…… Eh.. złamane serce… Ewa jest moja bliska przyjaciółką wiec zależy mi na jej szczęściu. Lecz czy ciąg logicznie poukładanych ze sobą wyrazów wystarczy aby uspokoić jej serce. Nasuwają mi sie słowa… niestety autora nie pamiętam ale doskonale zapamiętałem jak brzmiało to powiedzenie otóż.. ”pierwsze westchnienie miłości jest ostatnim westchnieniem rozumu” ..może dlatego mi tak ciężko konsumować i czerpać z miłości maximum jakie można osiągnąć..eh ale to już inna historia… wracając do Ewy… - słuchaj …nie będę pocieszał cie słowami – „może sie pogodzicie może do siebie jeszcze wrócicie”. Te domniemania, mieszające sie z nadzieja zostawiam dla ciebie samej… ja sie skupie na stronie innej… rozstaliście sie tak? - noooo tak… - Ewa znasz mnie… wiec jak zwykle powiem ci w mój sposób jak ja to widzę będziesz miała dwie rożne opcje…. to tak… przemawia przez ciebie gorycz….. brakuje ci go. W głowie rodzą ci sie myśli jak fajnie jakby mnie teraz przytulił… albo akurat dziś mieliśmy zaplanowane iść do kina…. Podsumowując rozstanie jest czymś nagłym, niekontrolowanym który burzy harmonie . Ludzie tego nie lubią. Nie chcą ,nie akceptują. Odrzucenie obniża ich morale. Cegły przyzwyczajeń które budowali, układali razem automatycznie runęły . Dom który próbowaliście stworzyć rozsypał się. Przerwała mi… - Umiesz pocieszać..chciałam żebyś mi pomógł a nie mnie bardziej dołował… - Czasem pomoc tkwi w samym problemie..wszystko zależy od tego jak bardzo uświadomimy sobie pozycje w jakiej sie znajdujemy w obecnej chwili… kiedy już wiesz na czym stoisz..następnym krokiem jest poszukanie pozytywów całej sytuacji czyli chodzi o to co dobrego możesz wynieść a uwierz mi ze zawsze są jakieś plusy. Pamiętaj, ze do tych rzeczy o których mowie nie dochodzi sie w ciągu kilku chwil. Są to sprawy na które potrzeba czasu. Musisz wytworzyć w sobie pewien rodzaj koncentracji, która pomoże ci oddalić ból i tęsknotę a bliżej spojrzeć na to co jest istotne i co ci zostało. Najlepsze słowa…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil lopez
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…