"Wierzysz?" Prolog
Anioł żyje na ziemi tysiące lat. Nigdy nie rozmawiał z człowiekiem, aż do teraz. Co wyniknie ze spotkania z chłopakiem? Zadaj sobie pytanie, czy wierzysz? Prolog
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Prolog
Była czarna noc. Przez gwieździste niebo co jakiś czas przesuwała się ciemna chmura. Czerwona tarcza księżyca królowała nad Włochami. Liczne latarnie oświetlały miasto. Także na placu św. Piotra paliły się światła. Na kolumnadzie siedział anioł. Samotny, zamyślony opierał się o rzeźbę świętego. Nie patrzył w żadnym konkretnym kierunku. Jego zamglone oczy zwrócone były ku górze. Myśli błądziły, a on sam za nimi nie nadążał. Spojrzał ostatni raz na Watykan i wzniósł się w powietrze. Jego wielkie, białe skrzydła załopotały. Przez umysł przeleciała jedna, ironiczna myśl: „I to ma być stolica Boga?”
W małym, angielskim miasteczku jak zwykle nic się nie działo. Cisza przetaczała się przez ulice. Młody chłopak szedł do proboszcza. Chciał mu powiedzieć ważną rzecz. Miał także nadzieję na jego błogosławieństwo. Pomogłoby mu to przekonać matkę. „Jakże ciche ulice, jakże smutne. Może to odmieni mój los.” myślał, kiedy był już przed domem proboszcza. Wszedł na zadbane podwórko i z przyspieszonym biciem serca zapukał. Drzwi jak zwykle otworzyła Margerita. Spojrzała na niego swym surowym wzrokiem, jednak odsunęła się znacząco. Chłopak wszedł do środka i poczekał, aż gospodyni zapowie go. Nie musiał długo czekać. Szybko znalazł się przed obliczem księdza. Mężczyzna w średnim wieku wcale nie miał łagodniejszego usposobienia niż Margerita. Może dlatego nie odzywał się do chłopca, który wciąż miał w pamięci ich ostatnią kłótnię. - Tato… - zaczął. - Nie mów tak do mnie. – zagrzmiał, lecz chwilę potem dodał łagodnym głosem. – Jestem księdzem. Możesz mówić mi panie. - Dobrze, proszę pana. - Z czym przyszedłeś? Chłopakowi zrobiło się sucho w gardle. Nie wiedział jak to powiedzieć. Bał się reakcji ojca. Wystraszonym głosem odważył się wyznać: -Chcę zostać księdzem. – spojrzał na proboszcza, a ten milczał. Jedyną oznaką tego, że słyszał, był wyraz zaskoczenia, który szybko zmienił się w litość. - I chcesz skończyć jak ja? Na jakimś cholernym zadupiu? Dlaczego mi to mówisz? - Proszę o błogosławieństwo. I jeśli można rekomendację. - Dlaczego? Dlaczego chcesz to zrobić? Chłopak miał gotową odpowiedź. Myślał nad nią krótko. Tak naprawdę to ona pomogła mu się zdecydować.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil leae
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…