wiosna
...........................
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Szedłem sobie ścieżką przez łąkę. Po błękitnym niebie powoli płynęły białe, lekkie chmury. Świeciło słońce. We włosach czułem muśnięcia ciepłego wiatru. Na bezlistnych jeszcze drzewach siedziały ptaki i głośno śpiewały.
Jest pięknie - pomyślałem. Idzie wiosna. Robi się coraz cieplej i przyjemniej. Popatrzyłem znowu w górę, w stronę chmur. Z oddali nadlatywały dzikie gęsi. Leciały w idealnym kluczu, jedna za drugą, każda lekko odchylona na bok... pomyślałem, że nawet w tym drobnym szczególe, natura, czy też pan Bóg, jak kto woli, jest perfekcjonistą. Gęsi mogłyby przecież lecieć bezładnie. Tymczasem lecą ładnie.
Pogwizdywałem sobie pod nosem jakąś melodię. Dopiero po chwili dotarło do mnie, jaka to melodia. "Oprócz błękitnego nieba" Jackowskiego. Świetna piosenka. Taka optymistyczna. Czułem się świetnie! Czułem się tego dnia niezwykle dobrze.
I to mnie zaczęło niepokoić. Rzadko miewam pogodny nastrój. Dobre samopoczucie nie jest moim naturalnym stanem. Dobre samopoczucie mogło, a nawet powinno wywołać mój niepokój.
Przypomniałem sobie o wojnie w Wietnamie. Od razu poczułem się lepiej, to znaczy gorzej. Ale to jeszcze nie było to. Pomyślałem o głodujących dzieciach w Afryce i o umierających na raka w katolickich hospicjach. Pomyślałem o torturowanych jeńcach i torturowanych więźniach. Przypomniałem sobie, jak wyglądają oblane kwasem solnym twarze muzułmańskich kobiet. Trochę mnie to przygniotło, ale nie na tyle, żeby nie czuć nadal niepokojącego uczucia szczęścia.
I wtedy pomyślałem o budziku, który jutro rano będzie mi pipkał nad uchem i zachęcał, żebym wstał i poszedł do roboty. Akurat wtedy, kiedy najbardziej chce się spać!
A przecież to dopiero początek. Pomyślałem o
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil wienczyslaw
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…