Wróć do katalogu

Wirtualny Anioł

Dość głupie opowiadanie pisane w pośpiechu i trochę bez myśli...

malw01, opublikowano , 7 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Nazywam się Dorris, mam 16 lat. Dotąd byłam zwykłą nastolatką, jakich pełno. Miałam też mnóstwo problemów, jakich przeciętnym nastolatkom nie brak. Byłam taka aż do pewnego momentu. Do momentu, gdy poznałam Jego. Zaczęło się w czerwcu. Był początek wakacji. Bardzo upalnych zresztą. Wszyscy planowali już wypady za miasto, imprezy...A ja? Ja nie miałam ochoty spotykać się z nimi. Dlaczego? Ha, odpowiedź jest prosta. Po pierwsze na imprezach będą w 99% same pary (ja jestem samotna jak drzewo na polu). Po drugie jestem za mało atrakcyjna by poderwać ten 1% pozostały. Ja znalazłam inny sposób na wypełnienie wolnego czasu. Mianowicie Internet. Można pomyśleć, co w tym ciekawego, prócz ściągania wypracowań? Ano tak zwany czat. Tam poznaję znajomych, tam mogę być, kim zechcę. Internet daje mi to, czego chce. Odmiany mojej osoby. Właśnie tu też poznałam Jego. To był 29 czerwiec jak mi się zdaje. Weszłam jak zwykle na czat gdzie byłam już stałym bywalcem. Dziś nie było nikogo znajomego, a nowi, jakich poznawałam byli rutynowi i po prostu nudni. Wtedy podłączył się do mnie ktoś, o nicku Anioł. -Witaj Dorris. -Cześć...Aniołku:) -Czy jesteś szczęśliwa Dorris? -To...zależy co masz na myśli -A, co ty rozumiesz przez pojęcie szczęścia? Wtedy już wiedziałam, że rozmawiam z kimś niezwykłym. Nie wiedziałam tylko jak bardzo. Wymieniliśmy adresami pocztowymi. Pisaliśmy do siebie długie e-maile. Jemu mogłam mówić o wszystkim. A on zawsze mi doradzał. I umiał słuchać...Wiem, że to dziwne. Bo to były tylko napisane wyrazy, literki na monitorze. Ale czułam, że obchodzi go mój los. I te przeczucia były trafne. Dzięki niemu zmieniałam się. Choć tego nie zauważałam na początku, przeistaczałam się w taką osobę, jaką chciałam być. Zostałam, więc zaproszona na dyskotekę. Miało tam być sporo osób z mojej klasy. Miał też być Patryk...Zabójczo przystojny muzyk, który chociaż miał już więcej dziewczyn niż ja prezentów na zeszłe święta Bożego narodzenia, to i tak był pociągający. Już od dłuższego czasu chciałam do niego zagadać. Chciałam żeby mnie zauważył. Postanowiłam ziścić swoje marzenia właśnie na tej dyskotece. I w co potem nie mogłam uwierzyć, udało mi się! Zupełnie jakby czuwał nade mną Anioł Stróż... -Hej, Dorris!! Więc jednak przyszłaś! -Cześć, Jennifer. -Rany, ale się odstrzeliłaś! He, he pewnie dla niego- Jennifer wskazała palcem na Patryka. -Daj spokój Jen-nie mogłam powstrzymać się od uśmiechu- Ty już masz chłopaka, więc idź do niego z łaski swej. Podeszłam do barku i zamówiłam coś do picia. Gdy byłam przy dnie szklanki ktoś podszedł do mnie od tyłu. -Jen mówiłam ci żebyś się odczepiła!- Powiedziałam gwałtownie się odwracając. Zamarłam na jego widok. Patryk stał i z nie krytym rozbawieniem patrzył na mnie. Serce waliło mi jak młot. Czułam jak się czerwienie. Nie mogłam wykrztusić z siebie ani słowa. W końcu on się odezwał. -Postawiłbym ci coś do picia, ale skoro już sama to zrobiłaś to może, chociaż zgodzisz się podarować mi ten taniec? Wymamrotałam coś na potwierdzenie i lekko chwiejnym krokiem podążyłam za nim na parkiet. Tańczyliśmy i tańczyliśmy. Bez końca. Nie chciałam nawet myśleć o końcu. Chciałam zatrzymać tę chwilę na zawsze przy sobie. W błyskawicznym czasie stałam się jego kolejną dziewczyną. Złośliwi mówili mi, że szybko mnie porzuci, a potem będę płakać gorzkimi łzami. Nie wierzyłam w to i popełniłam błąd. Parę miesięcy później zostałam sama. Wykorzystana, nieszczęśliwa, samotna. Ból z każdym dniem narastał. Tęsknota doprowadzała na skraj…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych