Wiśniowa konfitura w 49 urodziny.
Kartka z kalendarza.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Kartka z kalendarza.18.07.2004 r.
„Wiśniowa konfitura w 49 urodziny”
Spaliłam wiśnie w cukrze. Wprawdzie niedużo, ale garnek do wyrzucenia. Złość mnie bierze. Dobrze, że go nie ma, bo wysłuchałabym niezłej porcji pouczeń, które przecież znam na pamięć. Zrobiły się błyszczące jak lakierowane, rudawe, ciemnobrązowe kulki, niektóre pomarszczone. Trzeba wyrzucić. Ale ręka z garnkiem na chwilę zamarła. Spojrzałam na nie. Stanął mi przed oczami stary dom z cegły, która kiedyś była czerwona, a teraz jest takiego koloru jak te wiśnie. Jest, bo on stoi jeszcze, wyszczerbiony, ale pewny siebie, bo przetrwał nie tylko wojnę. Drżał wtedy w posadach niepewny jutra. Póżniej przeżył straszne chwile, kiedy kraj rozkwitał potężnymi betonami wokół i skrupulatni panowie skreślili go z mapy miasta. Nie dał się. Za dużo miał wiedzy i doświadczeń żeby ulec. Został. Teraz wróciły tamte chwile… Dzień był zimowy, ale rozchlapany, bo to już chyba koniec lutego. Nie pamiętam, ale na pewno szło w stronę przedwiośnia. Zimno, szaro, gdzieniegdzie niebieskawe przejaśnienia. Wychodziłyśmy z domu, żeby zrobić zakupy, ale nie takie codzienne. Cieszyłam się na samą myśl, że będziemy jechać autobusem. Spojrzałam w lustro, zawsze to robiłam, chyba już od urodzenia. W lustrze stała mała dziewczynka w wiśniowym palcie z kołnierzem z szarej króliczej skórki. Kaptur i rękawy też miały takie obszycie. Szkoda tylko, że zamiast rękawiczek na sznurku nie było mufki, puszystej króliczej kulki. Dzień targowy w małym mieście wyprowadza ludzi z domów. Targ daleko, więc drogę powrotną z pełnymi koszykami i…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil dommi
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…