Witamy na Ziemi
Dziwnie. Chociaż to mało powiedziane. Raczej bardzo dziwnie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Nie wolno ci patrzeć. Nie wolno dotykać. Nie wolno mówić złego. Nie wolno oddychać. Nie wolno wierzyć. I niszczyć też nie wolno. Nie wolno unieść się gniewem. Nie ważne czy słusznym. Nie wolno nic stworzyć. Innego niż schemat nakazuje. Nie wolno ci mieć. I nie wolno chcieć. Nie wolno być kolorowym. Dozwolone tylko odcienie szarości. Nie wolno marzyć. Możesz tylko żyć. To ci akurat wolno. Chociaż z umiarem. Nadmierna żywotność również nie jest dobra.
Witamy na Ziemi!
Jestem człowiekiem. To mówi wszystko. . . Taka jak każdy, a jednak Inna. We wszystkich czarnych kolorach tęczy . Grzeszę. Marzę. Nabieram głęboki wdech pełnego od spalin powietrza. Zaciągam się co pewien czas wyjątkowo podłym papierosem. Do tej pory tylko takie miałam okazję napotkać. Słucham kazań o podłości własnej natury. Ale mam to gdzieś. Gdzie? Nie powiem. Moją sprawą jest to co mówię, a czego nie. Chwytam sny innych. Zamykam je w kryształowych buteleczkach o finezyjnych kształtach i najróżniejszych kolorach. Ustawiam je na parapecie okna, tak tego okna. Okna, przez które widać zniszczoną ulicę. Śmietnik i powyginany trzepak straszą mnie w księżycowe noce. Częściowo zburzona kamienica , która stoi sobie od niewiadomo jak długiego czasu po drugiej stronie chodnika. Który mówiąc między nami jest całkiem wygodny. Można na nim prawie zasnąć. Ale nie potrzebuję zbyt wiele, żeby zostać porwana przez Morfeusza. Leżę na owym skrawku betonu. Obok mnie ludzie. Wszędzie. Hałaśliwi. Nie uszanują ciszy drugiego człowieka. Rozmawiają pomiędzy sobą. Rozmowa jest kłamstwem. Słowa zwodzą. Ale to nie znaczy, że nie mówię. Ależ nie! Mówię, dużo, z sensem czy bez - a to niby jest ważne? Dla mnie nie ma nic ważnego. Więc po co mówię, skoro to takie obłudne? Bo jestem też Kłamcą. Kłamca łapie sny i częściowo je tworzy. Słowa mają porażającą moc w odpowiednich ustach. Nie wierzysz? Ale jesteś przepisowy. Ludzie nie
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Moria
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…