Wyprawa w głąb człowieczeństwa
Recenzja książki Stanisława Lema pt. "Solaris"
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Stanisław Lem – ikona i dinozaur polskiego science fiction. Brzmi monumentalnie i chyba właśnie ta groza wynikająca ze sławy autora długo odstręczała mnie od sięgnięcia po „Solaris”… W sumie to fakt ten zadziałał na korzyść powieści, bo ten brak odwagi, pozwolił mi osiągnąć wiek potrzebny do właściwego odebrania książki! Powieść Lema nie zadziwi nas fabułą każącą ciągle przerzucać kolejne kartki z zapartym tchem. Na szczęście! Autor powoli wprowadza nas w swój świat. Trafiamy na Solaris by podziwiać jej odmienność od Ziemi, której to autor zdaje się w ogóle nie znać, bo nie wzoruje się na niej w najmniejszym stopniu! Chylę nisko czoło przed wyobraźnią Lema! „Solaris” to jednak nie atlas geografii wymyślonej planety. To chyba przede wszystkim opowieść o człowieku o jego słabościach i małości,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Seba
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…