Wyrzut myśli na wiatr
kiedy masz tyle myśli w głowie nie blokuj ich interpunkcją, nie wymyślaj pięknych metafor, one przyjdą same. daj się ponieść uczuciom i nie zatrzymuj się. taką właśnie regułą kierowałam się przelewając emocje, które wywołuje u mnie nasza relacja.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
zimno mi przy tobie nigdy nie jest mi zimno ale ciebie nie ma przy mnie bo wolisz rozmawiać z innymi kobietami siedząc naprzeciw mnie. nie spoglądasz bo cały czas widzisz mnie kątem oka ja tez nie spoglądam tylko uśmiecham sie co jakiś czas żebyś przestał myśleć o tym ile wycierpiałam. przykro mi kiedy odchodzę i tobie też jest przykro nawet się z tym nie ukrywasz i jako jedyny odpowiadasz na moje pożegnanie. nie jesteśmy w stanie zdradzić naszej słodkiej tajemnicy dlatego tylko śmiejemy się kiedy czyjeś słowa przypomną nam o czymś co przeżywaliśmy razem i czym jeszcze się upajamy. znajomi patrzą na nas nie rozumiejąc niczego a nam wystarczy jedno wymowne spojrzenie i śmiejemy sie do rozpuku. ja chowam twarz w rękach czuję się trochę skrępowana ale nie daję tego po sobie zauważyć. kiedy już jestem w domu nie mija dziesięć minut a dostaję wiadomość od ciebie. czyli musiałeś myśleć o mnie przez te dziesięć minut i kolejne dziesięć minut co to zabrały mi na dojście do domu. spacer spacerków się zachciało odpisuję jasne bo jasne że chcę. bo tylko kiedy jesteśmy sami ja widzę prawdziwego ciebie a przebywanie z tobą w towarzystwie innych znajomych owszem wywołuje u mnie szczególny nastrój taki w którym sekrety grają pierwsze skrzypce a oczy mówią aż za dużo. i w myślach całujemy się i budujemy więź i trzymamy się za ręce a ty mówisz do mnie innymi słowami i ton głosu jest taki kojący. i powtarzasz żebym nie zamykała oczu ale ja mrużę je z rozkoszy z rozmarzenia i delektuję się każdym dotykiem. i pytasz czy nie mam siły podtrzymywać głowy a ja po prostu chcę się położyć i poddać się chwili. i w myślach już dotykam twojej twarzy i gryzę twoje usta i uszy i ściągam z ciebie koszulkę. a ty w tym czasie pytasz mnie czy to…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil bettyboop
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…