Wyspa Krakena
Pierwszy utwór ze zbioru opowiadań, który ujrzy światło dzienne w bliżej nieokreślonej przyszłości.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
{font:times} Tłuste cielsko krakena krążyło powoli wokół niewielkiej wyspy, delikatnie ocierając mackami o wybrzeże. Ruchy jego podobnych do białych gigantycznych węży kończyn mogły wydawać się pieszczotliwe, jednak było w nich coś niepokojącego; coś, co sprawiało, że jednocześnie wszystkie zamieszkujące ten niewielki skrawek lądu istoty zamierały z przerażenia. Serce wyspy przestawało na chwilę bić. Ciszę przerywał chlupot fal, spod którego, co jakiś czas wydobywał się złowieszczy pomruk bestii. Rozległ się huk, a po nim oślepiający błysk. Przez moment na rozświetlonym niebie dało się dostrzec ledwo widoczne czarne znaki, tworzące dziwnie znajome wzory. Czułem muskające wyspę wilgotne macki krakena. Przez chwilę zastanawiałem się, jak ten olbrzymi stwór mógł podpłynąć tak blisko. Jak mogłem zapomnieć…? Kraken mógł w wodzie niemal wszystko. Był najpotężniejszym z morskich zmiennokształtnych; mógł być każdą zamieszkującą morza istotą jednocześnie, wybierać ich cechy i dostosowywać je do aktualnych potrzeb. Kiedy znajdował się blisko wyspy niekoniecznie musiał posiadać swój tłusty, olbrzymi standardowy kształt; mógł być na przykład dziwnym połączeniem kroczącego wokół wyspy gigantycznego kraba i białej kałamarnicy, której macki błądziły po wybrzeżu. Ja i wyspa… Nie dość, że znałem ją na pamięć, wiedziałem o wszystkich rozgrywających się na niej wydarzeniach. Widziałem wszystko, czułem niepokój zwierząt i ciężki, wilgotny zapach. Jednocześnie unosiłem się nad wodą jak jakieś pradawne bóstwo i patrzyłem na swoją wyspę z góry. Rozległ się ponowny błysk i znowu ujrzałem znaki. Znajome wzory. Wartość bezwzględna… Z wody wynurzyła się nowa macka, znacznie większa od pozostałych. Zaczęła sunąć jak wąż w głąb wyspy. Bestia myślała, że tam jestem i chciała mnie dopaść.
Mój kręgosłup przeszył ostry ból. Zacząłem odnosić wrażenie, że spadam, jednak wyspa stawała się coraz mniejsza w moich oczach. Unosiłem się…
Sunąca powoli gigantyczna macka przewracała drzewa, których głuchy trzask stał się ostatnią pieśnią wyspy. Skądś wiedziałem, że bestia powoli wszystko zabije. Kiedy jej trucizna zacznie działać, z wyspy pozostanie jedynie kawałek martwej, spalonej ziemi. Czułem ból i przerażenie zwierząt, zalał mnie ostry zapach krwi.
Po jakimś czasie to wszystko minęło; straciłem łączność z wyspą. Moje serce na chwilę wypełniła pustka, lecz nie zmartwiło mnie to, wręcz przeciwnie. Niemal ogarnął mnie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Wojtarro
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…