Wyspa wisielca
legenda jeziorna
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wyspa wisielca
Na jeziorze Komosa posród przepastnych czarnych borów Puszczy Knyszyńskiej znajduje się niewielka zarośnięta wyspa. Dostępu do jej wnętrza, nad którym góruje rozłożysty jesion, broni gestwa głogów i tarniny. Z miejscem tym wiąże się pewna smutna i prawie zapomniana historia. W dawnych czasach nad brzegiem Jeziora żył stelmach, którego powszechnie zwano Rudobrodym. Był on człowiekiem pracowitym i z czasem dorobił się ładnego domu otoczonego sadem i kawałka ziemi ornej. Byłby zapewne całkiem zadowolony z życia, gdyby nie wielka nieśmiałość do płci nadobnej. Mimo upływu lat wciąż wiódł samotny żywot. Rudobrody miał brata hulakę i lekkoducha o imieniu Zbyszko. Zbyszko lubił kobiety a one lubiły jego wesołe towarzystwo. Pewnej wiosny Rudobrody ujrzał nad brzegiem jeziora Komosa pannę przecudnej urody i zakochał się w niej bez pamięci. Wrodzona nieśmiałość nie pozwalała mu jednak oświadczyć się dziewczynie chociaż bardzo pragnął pojąć ją za żonę. Tej samej wiosny Zbyszko spotkał Helenę, bo tak właśnie miała ona na imię, na zabawie w Supraślu. Młodzi bardzo przypadli sobie do gustu i wkrótce zostali kochankami. Zbyszko pragnął nawet poślubić dziewczynę i ustatkować się, lecz nie posiadał żadnego majątku. Ojciec dziewczyny nie chciał słyszeć o ślubie z golcem więc kochankowie spotykali się potajemnie. Na miejsce schadzek wybrali sobie górkę porośniętą brzeziną nad samym brzegiem jeziora Komosa. Rudobrody cierpiąc piekielne katusze, zaczajał się wieczorami w pobliżu i podglądał kochanków. Im dłużej to trwało tym większa złość i nienawiść wzbierała w sercu nieśmiałego brata. Przeżywał
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kon-tiki
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…