Wywiad ze St. Lemem
wymyślony przeze mnie wywiad ze znanym i podziwianym pisarzem s-f
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wywiad ze znanym i podziwianym pisarzem science fiction Stanisławem Lemem
Stanisław Lem jest najbardziej znanym współczesnym twórcą literatury science fiction. Jego książki przetłumaczono na ponad 25 języków, a ich łączny nakład osiągnął już około kilkanaście milionów egzemplarzy.
R.R.: Dzień dobry. Jestem dziennikarzem gazety ............. Czy mógłbym z Panem przeprowadzić wywiad? Stanisław Lem: Tak. Bardzo chętnie odpowiem na pytania. R.R.: W jaki sposób zainteresowania z dzieciństwa sprawiły, że stał się Pan najbardziej rozpoznawalnym współczesnym twórcą science fiction? S.L.: To prawda, że już w dzieciństwie kształtowało się moje „ja” popularnonaukowe. Dzięki temu, że byłem naturą dosyć samotniczą, miałem czas na wszelakie eksperymenty. Kupowałem różne druciki, motorki, induktory, rurki próżniowe i urządzenia elektrostatyczne. Z pewnością dzięki temu w moich książkach bardzo dokładnie staram się opisywać zagadnienia techniczne. Poza tym jestem pewien, że każdego chociaż trochę interesuje przyszłość, rozwój cywilizacji oraz przestrzeń kosmiczna. U mnie to zainteresowanie ujawniło się w większym stopniu, z czego jestem bardzo dumny i zadowolony. R.R.: A więc można powiedzieć, że stał się Pan nieodłączną częścią tego tworzonego przez siebie świata? S.L.: Z pewnością tak! Gdy pisałem np. „Dzienniki gwiazdowe”, utożsamiałem się z Ijonem Tichym i można powiedzieć, że żyłem jego życiem, tak jak on przeżywałem fascynujące przygody. Wtedy gdy dowiedział się co o jest „rezerwa” również byłem przerażon i zaskoczony. Czasem po prostu zaskakiwało mnie moje własne pisanie. Sądzę, że mogę mówić w swoim istnieniu o podwójnym życiu. Jedno jest realne i całkowicie rzeczywiste, a drugie fantastyczne i tak nierzeczywiste, ale jednocześnie zadziwiająco równoległe do otaczającego mnie świata. R.R: Skąd brał Pan pomysły na coraz to nowsze, liczniejsze, nierealne, a jednocześnie tak fascynujące wynalazki opisywane w książkach? S.L.: Szczerze mówiąc brały się one z niedopracowania danych dzieł. Gdy w danej sytuacji nie wiedziałem co napisać, co ma się stać musiał powstać jakiś kolejny nieprzewidziany wcześniej wynalazek. Idealnym przykładem mogą być „Dzienniki gwiazdowe”. Gdy na Enteropii strum zniszczył teatr, a Tichy musiał się w nim znaleźć wpadłem na pomysł stworzenia świecącej rubinowej mazi – czyli gmazi ardryckiej, który momentalnie „zbudowała” jeszcze przed chwilą leżący w gruzach budynek. W sumie takie wynalazki przydają się później w całej fabule książki, można nimi…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil skifan
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…