Wróć do katalogu

Z deszczu pod rynnę

Pomoże w wyborze, jeśli ktoś zmiania zawod...

jareczek-j23, opublikowano , 4 min czytania, 4,9 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Pracuję jako hydraulik. Krany naprawiam, uszczelki wymieniam, zlewy montuję, jak gdzie, co trzeba – zatykam. Postanowiłem dać ogłoszenie do gazety: „Jeśli komuś trzeba świadczę usługi hydrauliczne. Telefon taki a taki”. Teraz wielu ludzi się ogłasza w gazetach. Myślę nie będę gorszy, nie będę odstawał. Trzeba być obrotnym, kręcić się, pieniądze zarabiać. Wszystko przedstawiłem dokładnie, a oni w gazecie... Ja nie chcę im ubliżać, mówić na nich nic złego. Oni wszystko pomieszali i mój telefon pod sąsiednim ogłoszeniem napisali. A tam! Jakiś gad! Taką rzecz proponuje! Tfu! Znaczy pisze, wstyd powtarzać, ale cytuję: „Świadczę usługi intymne kobietom w różnym wieku”. I mój telefon. To ci dopiero fuchę złapałem! Ja, nieświadomy niczego jadłem kolację, a tu te dzwonki niepotrzebne. Jedna kobieta dzwoni: – Kiedy pan może przyjść wykonać usługę? – A kiedy pani potrzebuje? – A choćby i za raz. – A po cóż ja pani na noc? Mam jutro tylko siedem wezwań, to potem mogę i do pani przyjechać. – A do czego mi pan się przyda po siedmiu wezwaniach? – A co pani powie...? Pani mnie jeszcze nie zna. Bywa, że za dzień i dwunastu klientów obsłużę. Jutro jeszcze są¬siadka prosiła, żeby ją poza kolejnością obsłużyć. Coś tam u niej puściło. Obiecała pół litra postawić. – No wie pan co...! Ja pana w ogóle nie mogę zrozumieć. Chce pan do mnie przyjść po siedmiu wezwaniach i jeszcze do tego pijany?! – W moim zawodzie bez tego nie ujdzie. Przez dłuższy czas robota w wilgoci, a... i fizycznie nie raz ciężka praca. Bywa, że dziesiąte poty z człowieka wyjdą póki mufka z rurką się przypasują. – No wie pan! Mógłby pan nie paskudzić! – Mufka i w Afryce nazywa się mufka, nie mówiąc już o rurkach. A ona słuchawkę odłożyła. Ja myślę: dziwaczka jakaś!? Co to, nigdy rurki w rękach nie trzymała? A

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych