Wróć do katalogu

Z łbem słonecznika za pan brat...

Wewnętrzna kłótnia z postaciami, które istnieją naprawdę. Sama nie wiem jak to opisać. Może po prostu odczucia samotnej dziewczynki, która dojrzewa i zaczyna wiedzieć czego chce.

GIA, opublikowano , 3 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Mam mały domek. W oknie jest duży łeb słonecznika, ściany lśnią słoneczną żółcią i orzechowym brązem. Nie mam ogrodu. To znaczy mam, ale to las. Nieumiarkowany, nieregularny, nieokrzesany, dziki. Ale mnie się podoba. Wchodzę tam i kłuję się pokrzywami i kaleczę się o wystające gałęzie krzewów, ale sprawia mi to przyjemność. Kocham to, galopuję w przestworzach swojego ogrodu, a potem wracam do uporządkowanego domku, gdzie słonecznik wita się z orzechem i chlebak z piecem kaflowym. Robię herbatę, pamiętasz, mam taki stary czajnik i dwa wyszczerbione kubki. Pachnie u mnie wanilią i miodem. Mam z nim dużo pracy, pomagasz mi, nawet nie wiesz jaka jestem Ci wdzięczna, to takie wspaniałe, mieć kogoś kto ci poukłada płyty. Kocham mój dom, praktycznie z niego nie wychodzę, a jak już wychodzę to koduję w sobie jego zapach. Kocham ten zapach. Kocham mój dom... Ostatnio tez byłeś, pomogłeś zetrzeć kurze. Opowiadałam Ci o tym co odkryłeś o czarno białych fotografiach i przestarzałych figurkach. I wtedy powiedziałeś, że ktoś ma ładniejszy ogródek, że pielisz mu grządki i, że to takie piękne: siedzieć w grudkach ziemi i patrzeć jak dojrzewają i umierają kwiaty. Mówiłeś z takim przejęciem, oczy Ci się świeciły. -Ogród to najwspanialsza rzecz na świecie, człowiek zawsze powraca na ogrody- dodawałeś z zapałem i uśmiechałeś się do słonecznika w moim oknie. Nagle las zaczął mnie przerażać, mały domek stał się obcy,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych