Z pamiętnika niezrównoważonej emocjonalnie nastola
Świat widziany oczami nastolatki, która patrzy na świat przez pryzmat swoich rojeń
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
11.09 Obracam twarz ku słońcu. Nie jest w stanie mnie oślepić; wszędzie widzę Twoją twarz. Tłumię w sobie chęć obejrzenia się by sprawdzić, czy nie stoisz za mną, czy nie czekasz na mnie. A może chociaż ujrzę Twój cień, przemykający drogą donikąd?... Ale wiem, że lepiej, byś nie istniał - jeśli jest to niemożliwe w realnym świecie, to chociaż w mojej wyobraźni. Nie mogę Cię prosić, byś zniknął z mego życia, bo teoretycznie wcale się w nim nie pojawiłeś. Jak mam powiedzieć, nic nie mówiąc?... Pokazać, nic nie robiąc?... Że nie możemy ze sobą rozmawiać więcej, niż to potrzebne do zachowania pozorów że wszystko jest dobrze. Bo dla mnie jest to dużo więcej, niż by się mogło wydawać. Wiem, że rozumiesz, może nie wszystko, ale chociaż część; dlaczego na to pozwalasz? Dlaczego podszedłeś do mnie, gdy udawałam, że Cię nie ma?... Wszystko, co się teraz stanie, leżeć będzie po Twojej stronie winy
14.09. Tak, chciałabym. Chciałabym, by był ze mną, bo wtedy połowa niejasności stałaby się prostym wytłumaczeniem półrocznego niezrozumienia. Wtedy wiedziałabym to, o czym teraz nie mam pojęcia: kim on jest dla mnie, i kim ja jestem dla niego. Ale jeśli to tylko moje chore urojenia; czy doznam wstrząsu po ich przegranym starciu z rzeczywistością?... I właśnie dlatego chciałabym – mieć pewność, że to nie są tylko moje filmy, które wciąż uparcie kręcą się w mojej głowie. Bo on za każdym razem mi to udowadnia - a co, jeśli chce, żebym tak myślała? I zdanie przed chwilą; czy również jest kolejnym filmem? Ciężko jest żyć w świecie chorych domysłów i przypuszczeń
15.09. Wczoraj - mówisz mi „cześć” tak pięknie. A dziś?... Reagujesz na moje zdanie dopiero po trzecim jego powtórzeniu ruchem powieki i zdawkowym mruknięciem czegoś niezrozumiałego. Zrobić to, co ostatnio?... W ramach twojego olewu olewać również Ciebie? Tak rekreacyjnie? Nie, to za dużo kosztuje i mnie, i Ciebie. Zrobię coś, co jest najgłupszym, najbardziej skrajnym wyjściem - udam, że się nic nie stało. I im
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil sodi14
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…