Z piekła do diabelskich czeluści
To mój pierwszy tekst gdziekolwiek dlatego proszę o wyrozumiałość. Dorzucę jeszcze, że pisałem go 20 minut...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
A coś mi mówiło żebym tu nie właził. Nie wiem jak to się dzieje, ale każdy mój wybór jest zły. Nawet, jeśli postanowię działać wbrew sobie i memu myśleniu to zawsze spotykają mnie kłopoty. Tak jak teraz. Starszy ze zbójów znów sprzedał mi kopniaka. Temu cholernemu sadyście musiało to sprawiać przyjemność, bo nie sądzę, aby robił to tylko dla zniechęcenia mnie do ucieczki. Ten drań musiał myśleć, że sam widok broni ostudził moje zapędy. Kopnął mnie jeszcze raz, tym razem pod żebra i wrócił do swoich towarzyszy. Sznur, który krępował moje ręce był dosyć solidny. Nie było mowy o przetarciu go. Trzeba się było uciec do podstępu. - Panie zbóju, pozwoli pan na chwilę? Podszedł do mnie niezbyt się śpiesząc ten z brodą. - Czego chciał? - No bo tego... Ja pilnie za potrzebą muszę... - A lejże ty w gacie i nie zawracaj zadu. Niech no ja spotkam kiedy jednego z autorów tych modnych ostatnio książek przygodowych. Odechce mu się wypisywania niesprawdzonych pomysłów na oszukanie porywacza. Plan numer jeden trzeba przekreślić grubą atramentową kreską. Na tym planie niestety moje koncepcje dotyczące ucieczki się kończyły. Kolejna okazja nadarzyła się sama. Zbójnicy wstali od stołu stękając i zabierając ze sobą swoje graty. Tak , tak na pewno o mnie zapomnieli. Odejdą teraz zapomniani a mnie jutro znajdzie tu jakiś myśliwy. Ciężki zbójnicki but pozbawił mnie tej nadzieji. Brodaty podniósł mnie z klęczek i pchnął ku…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil zdunek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…