Za póżno, by żyć, za wcześnie, by umierać
opowiadanie
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Szli uzbrojeni w ciężką broń, a ziemia trzęsła się pod pod nimi. Czarne postacie na tle szarego nieba, spoglądające na świat poprzez płaskie otwory w bezkształtnych maskach. Przypatrywałam się im z drżącym sercem... Czas nie istniał w tym miejscu - rozsypał się jak szary piach wraz z nadzieją na przyszłość. Szary piach, który pokrywał ziemię kojarzył się z czymś, co powodowało u mnie dreszcze. Moje myśli gwałtownie przerwał pomruk niezadowolenia ze strony przywódcy. Nastała zatrważająca cisza, w czasie której żadna z istot nie poruszyła się, gdy przywódca odwrócił się i przeszedł parę kroków, po czym sięgnął po błyszczący przedmiot lężący na ziemi. Podniósł go niczym talizman, który skierowany ku słońcu okazał się bryloczkiem ze zdjęciem osoby. Wówczas z szeregu dobiegł paniczny odgłos należący do jednego z żołnierzy. Następne wydarzenia potoczyły się tak szybko, że miałam wrażenie, iż to wszysto mi się przewidziało. Dowódca skierował śmiercionośną broń w stronę domniemanego właściciela zagubionej rzeczy, wypuszczając z niej wiązkę lasera, a ta zamieniła nieszczęśnika w kupkę popiołu. Po tej przerażającej scenie doznałam szoku. Nie byłam w stanie przemyśleć racjonalnie sprawy, dopóki po krótkim czasie niszczycielska armia nie zniknęła mi z oczu. A więc to prawda, świat zmierzał ku zagładzie...
Upłynęł jakiś czas, nim zdecydowałam się opuścić miejsce schronienia, bowiem z wyczerpania uprzednio zasnęłam. Z przygnębieniem spoglądałam na rozległy, pustynny krajobraz rozmyślając nad tym, co może jeszcze nastąpić, dopóki jakiś szelest nie dobiegł mych uszu. Odwróciłam się gwałtownie, i odetchnęłam, gdyż zobaczyłam metaliczną część, prawdopodobnie odłamek z hełmu, albo zbroi, co nie stanowiło…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil surenka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…