Zabójcza miłość cz.4
Rozmyślania Ewy
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dni mijały, wakacje dobiegały końca, a moja przyjaźń z Julką kwitła. Na początku po tym jak opowiedziała mi historię jej związku z Arturem, nie wiedziałam jak mam się zachować. Chciałam jej pomóc, ale jednocześnie nie wiedziałam jak to zrobić. Nie znałam jej na tyle dobrze by swobodnie z nią rozmawiać na ten temat, nigdy nie spotkałam się z ofiarą gwałtu, a tym bardziej bałam się poruszać ten temat. Tak więc, od tamtego spaceru nad jezioro ten temat już nie powrócił. Czułam jednak na sobie odpowiedzialność, tak jakby wyjawiając mi swój sekret przywiązała mnie do siebie jakąś niewidzialną nicią. Pociągała mnie jej tajemniczość, chciałam wiedzieć o niej jak najwięcej, jednak sama nie odważyłam się na poruszanie bardziej osobistych tematów. Rozmawiałyśmy o sprawach błahych, nieistotnych. Zazwyczaj nie miałam problemu z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi, uchodziłam za osobę wręcz nadmiernie gadatliwą, a jednak przy Julce zamykałam się. Myślę że w jakiś sposób odczuwałam jej psychiczną, intelektualną przewagę i najzwyczajniej w świecie bałam się ośmieszyć. A ona nie naciskała. Czasami zadała mi jakieś kłopotliwe pytanie, ale widząc moje zawstydzenie, zmieniała szybko temat. Rodzicom nie chciałam przedstawiać Julki, może dlatego że Dorota widząc ją pierwszy raz nie zareagowała zbyt przychylnie? Spotykałyśmy się więc głównie nad jeziorkiem. Mimo że nie potrafiłam przełamać oporów z uzewnętrznianiem moich myśli przed Julką, lubiłam te spotkania. Lubiłam ją, lubiłam aurę jaka ją otaczała. Lubiłam jej tajemniczość, dojrzałość a jednocześnie miłe i wesołe usposobienie. Każdego dnia odliczałam godziny do umówionego spotkania.Przy niej zapominałam o domu, o irytującej mnie Dorocie, o nadmiernie posłusznemu jej tacie. Rozmawiałyśmy o modzie, o kosmetykach, o facetach, o filmach, o muzyce. Niby nic takiego, a między wersami wyczytywałam podniosłe oczekiwanie na przełamanie lodów i śmielsze rozmowy. Chciałam się zaprzyjaźnić z Julką, bezgranicznie jej zaufać, rozmawiać o problemach i radościach, a jednocześnie znałam ją zbyt krótko by sobie na to pozwolić. Minął tydzień odkąd Julka stanęła pod moją klatką, odkąd zamieniłam z nią pierwsze zdanie, a czułam…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil VeroNica898
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…