Wróć do katalogu

Zaklęta Klinga cz.1

Opowieść o zmaganiach młodego Alana z jego przeznaczeniem.

konrad9001, opublikowano , 5 min czytania, 2,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Alanie, musisz jeszcze nalać wody psu - krzyknął stary gospodarz, u którego pracował ów młodzieniec. Alan był młodym chłopakiem średniego wzrostu i przeciętnej postury o bardzo bujnych czarnych włosach, pochodził on z dość biednej rodziny dlatego pracował u starego farmera. - Już się robi - krzyknął młodzieniec. - Później możesz wracać do domu - dodał zaraz potem starzec. Dzień sunął nieubłaganie ku końcowi, było już grubo po południu. Alan szybko nalał wody do miski psa i powoli wyruszył do swojej rodzinnej wioski. Gospodarstwo, w którym pracował znajdowało się dość daleko od jego domu jednak nie przeszkadzało mu to. Młodzieniec wyruszył spokojnie ścieżką. Słońce powoli chowało się za horyzontem. Po kilkudziesięciu minutach marszu Alan zaczął zbliżać się do swojej wioski, była to niewielka osada, w której nie mieszkało zbyt wielu mieszkańców. Dzisiejszy dzień nie był nadzwyczajny pod żadnym względem, Alan mijał właśnie karczmę Klota, gdy niechcący usłyszał rozmowę dwóch nieznajomych stojących w ciemnym kącie między karczmą a domem mieszkalnym. - Portal znów stoi otworem - powiedział jeden z nieznajomych. W tym samym momencie obcy spostrzegli Alana i ten musiał się zmyć. Młodzieniec nie myślał zbyt długo nad usłyszanymi słowami, już bez żadnych przystanków powędrował do domu i po załatwieniu kilku spraw powędrował do łóżka tonąc w śnie. Noc upływała spokojnie, wypadł właśnie moment gdy księżyc był w pełni jego blask trafił przez otwarte okno wprost na oczy Alana, który w tym samym momencie obudził się, wstał i wyjrzał przez okno. Z okna domu, który zamieszkiwała rodzina młodzieńca widać było rozpościerające się łąki. Stał tak w zamyśleniu przez kilka minut, gdy nagle zauważył w oddali rozmazane czerwone punkty, w miarę upływu czasu punkty były coraz wyraźniejsze i po chwili Alan był w stanie ujrzeć ich źródło, łąką maszerowało pięć postaci z pochodniami, które błyszczały w ciemności nocy. Po kilku minutach tajemniczy przybysze przeszedli w stronę bramy osady i znikli młodzieńcowi z oczu. Strażnicy bramy czuwają całą noc lecz dziś Alan nie mógł dosłyszeć żadnego z nich choć mieszkał tak blisko bramy "Czyżby nie zauważyli przybyszów" pomyślał. Po chwili dał się słyszeć świst, który przeraził młodzieńca, brzmiał on jak wyciągniecie miecza z pochwy. Nie zastanawiając się długo Alan…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych