Wróć do katalogu

Zamek ciemności

Krótka historia narodzin człowieka w dość nietypowej oprawie.

kosmitazmarsa, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jedynie błyskawice miały taką moc by oświetlić tą potężną budowlę. Chmury gęstniały, a każda kropla spadająca na powierzchnie czarnego jak asfalt piasku, sycząc zamieniała się w opary powodujące mgłę. Zamek ze swoimi ostrymi jak szpic wieżami z oddali przypominał jedną ze sterczących skał w okół niego, tylko witraże wpuszczały do środka drobiny jasności tym samym odróżniając go od masywu gór. Nie było widać żadnej ścieżki prowadzącej do kilku metrowej bramy, a solidny kamień nie robił sobie nic z potoku wody jaki opływał jego kształty, Ciemność zagłębiała się w pyle otaczającym fundamenty. W środku nie było komnat, schody nie prowadziły do sal balowych, nie było służby i tysięcy kryształów. Ołtarz po środku tej jednej wielkiej przestrzeni był surowym czarnym głazem.

Oba nadgarstki były skute łańcuchem, który siłą odciągał je od siebie by z jego ciała tworzył się krzyż. Nogi choć ubrudzone wciąż nie miały śladu dzisiejszej walki, żadna kropla krwi nie uszła z niego. Potężnie umięśniona klatka piersiowa poruszała się pod wpływem długich wdechów, które usta czerpały.

-Wystarczy, ze uwierzysz...

Ale on nie chciał wierzyć, próbował wyszarpać dłonie z uwięzi. Rozglądał się tak mocno jak tylko pozwalała mu na to jego wygięta szyja. Nie cierpiał, nie czuł bólu. Szukał nadziei.

-Wystarczy, ze przyznasz...

Nie chciał przyznawać, mimo, że walczył z nim od zawsze wiedział jak potężna jest moc przyznania się do braku wiary. Potrafiła zamienić w przegranego w ciągu zaledwie sekundy. Setki lat zamieniłyby

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych