Wróć do katalogu

Zanosi się na deszcz

Jest to opowiadanie o parze, a tak naprawdę o niej i o nim.

karola1987, opublikowano , 3 min czytania, 4,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Są sytuacje, w których nie powinniśmy się nigdy znaleźć. Są miejsca, których nie powinno się odwiedzać. Są twarze, na których nie powinniśmy na dłużej zatrzymywać wzroku. Są słowa, których nie powinniśmy wypowiadać. Są momenty, które zmieniają całe nasze życie. Zatem, czy warto choć przez ułamek sekundy dać się porwać, zapomnieć, skurczyć świat do jednej chwili? Znów zapadła czarna i zimna noc, która według odwiecznego porządku świata przychodzi po dniu. Zupełnie tak, jak po burzy zza chmur wychodzi słońce, czasem – przy odrobinie szczęścia – nawet tęcza. Świat układa się do głębokiego snu. Trwa w błogim stanie przez kilka godzin. Zawiesza się między jawą a snem. Robi spokojnie wdech i wydech, wdech i wydech. Opuszcza ciężkie powieki po męczącym dniu. Następuje chwila wyciszenia. Zazwyczaj wtedy nabieramy dystansu. Opadają emocje. Schną rzęsy mokre od łez. Mamy chwilę, by pomyśleć, słysząc jedynie spokojne bicie serca i regularny oddech. Dla niego od dawna noce nie przynosiły ukojenia. Po raz kolejny nie mógł zasnąć. Obudził się w środku nocy. Mocno wiało. Wstał i zamknął okno. Przykrył ją kołdrą, żeby nie zmarzła. Pocałował w policzek, który pachniał kremem. Była taka piękna… Lekko się poruszyła, ale nie obudził jej. Zapalił światło w sąsiednim pokoju. Nalał sobie szklankę ginu z tonikiem. Zamoczył usta. Drink smakował jak zawsze. Stanął koło drzwi na taras. Oparł się o…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych