Wróć do katalogu

"Zatracenie..."

Warto przeczytać... o ludziach...

jimmi, opublikowano , 3 min czytania, 3,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wstałem z łóżka i wyjrzałem przez okno... Słońce miało matowy kolor... Powietrze wydawało się być tak gęste, że aż nie do przełknięcia... Czułem jak się nim dusze, dławię... Szarość dnia przytłaczała, zwykły widok budynków, domów był dla mnie swego rodzaju karą... Znienawidziłem ich wygląd a każdy podmuch gorącego powietrza wzmagał moją niechęć do tego miasta... Czułem jak powoli umiera we mnie ostatnia kropla nadziei w ten upalny i pełen gęstego powietrza dzień. Ludzie zazwyczaj tak ruchliwi dziś tak nienaturalnie powolni... Przez myśl przebiegła mi myśl, że to sen ale niestety to nie był sen. Pragnąłem uciec... Tylko gdzie, dokąd? Przez moment toczyłem walkę z samym sobą czy wyjść na zewnątrz - wyszedłem... Pełen przerażenia szedłem, krok po kroku obserwując wszystko co mnie otaczało, każdy dom, sklep, każdego przechodnia, wszystkich i wszystko obserwowałem ze zdziwieniem... Zauważyłem że są jacyś dziwni, zupełnie inni niż zwykle. Dzieci bawiły się w piaskownicy ale już nie tak samo jak zazwyczaj... Cicho, bez słowa, bez emocji, niby nie oni... Starsza kobieta ciągnęła za sobą wózek z zakupami, bez słowa, bez zmęczenia, za nią starszy pan szedł o lasce, zapatrzony gdzieś w dal, bez przejęcia... Kobieta po drugiej stronie ulicy prowadziła za rękę dziecko, ona jak i dziecko z twarzą bez wyrazu, szarą, nieobecną... Wszystko i wszyscy byli niewiarygodnie szarzy, bez emocji, bez człowieczeństwa... mimowolni... Żebrak pod sklepem prosił o pomoc, jakiś mężczyzna…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych