Wróć do katalogu

Zbyszek

opis zaistniałej sytuacji

Paweł J., opublikowano , 3 min czytania, 1,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Najpierw usłyszałem przeciągłe i beztroskie beknięcie poprzedzone odgłosami mlaskania i połykania dopiero co spożytej kolacji. Następnie poruszyła się nie ubrana w poszewkę i dotąd nieruchoma pościel, spod której wystawała jedynie nieduża głowa z wetkniętą weń łyżką. Pościel ta nie spiesząc się nigdzie osunęła się z wielkiego owalnego cielska, aż w końcu opadła bezgłośnie na ziemię i została brutalnie nadepnięta siwą, wielokrotnie cerowaną skarpetą. Na kanapie leżał Zbyszek, który najwidoczniej postanowił wstać. Z trudem oderwał ślepia od ekranu telewizora, ziewnął głośno i przeciągle, usiadł na starej, zniszczonej sofie tak mocno eksploatowanej codziennym i niemalże całodziennym oglądaniem telewizji. Zresztą można przypuszczać, że, gdyby nie typowo fizjologiczne potrzeby, Zbyszek pewnie siedziałby na swojej sofie, którą głośno przeklina z powodu uwierających go sprężyn, cały dzień i jestem pewien, że niejedną noc również. Oczywiście oglądając telewizję w najogólniejszym znaczeniu – program za programem, stacja za stacją: programy kulinarne, opery mydlane, teleturnieje, filmy, których przegrywanie stało się prawdziwą pasją i spowodowało powstanie pokaźnej wideoteki, reklamy, rozmowy na głupie tematy, czyli jednym słowem wszystko i nic zarazem. Siedząc napił się świeżej, dopiero co przyniesionej przez żonę, kawy, spojrzał na stojący za oknem wieżowiec, zmrużył oczy, jakby chcąc wyłapać coś niezwykłego w tym codziennym widoku i w końcu, zaciskając lekko wargi, wstał.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych