Wróć do katalogu

Złodziej

Mistyczna przygoda bohatera ze starym zegarem.

krzysztofza, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Złodziej

Boję się zegarów. Ich tykanie przyprawia mnie o dreszcz. Ciężkie, uparte, obce, jak zaszyfrowana wiadomość z zaświatów. Albo kroki kogoś, kto przybywa pośród śnieżnej nocy, by cię w nią zabrać. Na plecach ma wór, zakrada się do ogrodu, krąży, krąży wokół domu, i choć na razie nie wchodzi do środka, wiesz, że wciąż tam jest. Że czeka. Tyk, tyk, tyk – tup, tup, tup. Nie uciekniesz. Słyszałem je w domu moich dziadków. Staruszkowie siadywali za stołem w milczeniu, wyglądali, jakby już nie istnieli, a zegary, ciężkie, ozdobne, z wahadłami, obejmowały we władanie ich domostwo. Kawałkowały ciszę, spowijały nas gęstą siecią monotonnych rytmów, paraliżowały. Ze ścian i komód patrzyły na nas ich blade, okrutne twarze. Najgłośniej tykał wielki, drewniany zegar skrzyniowy z wahadłem, zawieszony w sypialni, nad komodą z marmurowym blatem. Wskazówki miał czarne, ostre niczym włócznie, tarczę pokrywały plamki rdzy. Prawdziwy Król Zegarów. Lubiłem patrzeć przez przeszklone drzwiczki jego skrzyni na kołyszące się wahadło. Dziadek musiał go co jakiś czas nakręcać wielkim, żelaznym kluczem, ale nigdy nie udało mi się zobaczyć, jak to robi. Pewnego dnia, kiedy zostałem w domu sam, wdrapałem się na marmurowy blat komody, stanąłem na niej niepewnie i otworzyłem skrzynię zegara. Pod jego płaską tarczą ujrzałem setki zębatych kół, sprężyn i przekładni. Jedne z nich poruszały się w rytm tykania, inne obracały się tak wolno, że z największym trudem można było uchwycić ich ruch, jeszcze inne sprawiały wrażenie, że stoją w miejscu. Wiedziałem, że to tylko pozory. Wahadło utrzymywało mechanizm w nieustannym ruchu. W mosiężnym ciężarku zawieszonym u jego końca odbijały się pokój, okno, ogród, i ja, wszystko uwięzione w bursztynowym świetle, rozkołysane i obce. Prawa-lewa, prawa-lewa. Tyk-tyk, tyk-tyk. Wstrzymałem oddech i wyciągnąłem rękę w kierunku wahadła. Jeszcze go nie dotknąłem, ale wnętrzem dłoni czułem jego ciężar, o wiele większy, niż waga mosiądzu, z którego je wykonano. Gdzieś w środku mnie narastał lęk. Odwróciłem się i spojrzałem na ogród za oknem, ale nikogo w nim nie było. Potem zamknąłem oczy i zacisnąłem dłoń na chłodnym metalu. Wahadło…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych