Wróć do katalogu

Znalazłem wechikuł czasu....

Czy podróże w czasie są możliwe ? Dowiedzcie się sami.

białowłosy, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

"Znalazłem wehikuł czasu"

"rok 2345 - Wielki Imperator jednoczy narody Europy, tworząc Totalitarną Utopię. rok 2350 - powstaje Partia Heretyków,celem obalenia władzy Imperatora rok 2360 - morderstwo Imperatora, do władzy dochodzą Heretycy; poplecznicy Władcy desperacko próbują przejąć władzę i wprowadzić dawny, totalitarny ustrój. " Kalendarium Totalitarnej Utopii.

Kiedyś... u boku Najwyższego... byłem bogaty, poważany. Tak... A teraz? Przez tych psubratów muszę spać w tej brudnej chacie... Żona mnie opusciła... na rzecz tego parchawego Heretyka! - Nie móżdż już Harris, tylko wstawaj! - powiedziałem sam do siebie. Odrzuciłem brudną i derkę i ubrałem się. Nagle w "otworze wyjściowym" mojej nory pojawiła się głowa mojego starego kumpla - Johna. - Wstawaj stary ! Czas na szperanie! - powiedział wesoło. Owo "szperanie" było... jakby to ująć... czasem, w którym wszyscy zdrowi ludzie z tych slumsów wyruszali na pobliskie wysypisko smieci i szukali czegoś przydatnego. Czasami znajdowało się różne "cuda-wianki" od wyżartych przez mole kaftanów roboczych po dziwne skomplikowane urządzenia. Zarzuciwszy na siebię pikowaną kamizelę wyszedłem na kolegą. Po drodze jak zwykle John który podobnie jak ja, był poplecznikiem Imperatora, mówił jakby to było dobrze bez tych Heretyków... - Jakbym mógł cofnąć czas, na pewno ochroniłbym Imperatora własnym ciałem przed tym pociskiem... A tak wogóle, to czym go zabili ? Bo tyle co z tego pamiętam to to, ze całą czaszkę Mu rozsadziło. - Ja widziałem oślepiajacy błysk... Moze mordeca strzelał z plazmówki ? Z resztą po jakiego grzyba się nad tym rozwodzic, kumpel ? Czasu nie cofniesz... - A może jednak ? Człowieku, technologia idzie cały czas do przodu! Wiemy co raz więcej i ... - Daruj sobie John... - urwałem - Nawet jeśli podróże w czasie są możliwe... - To co? - Słyszałeś o takim czymś jak paradoks dziadka? Cofasz się w czasie, jak przez przypadek zrobisz cos własnemu dziadkowi przed poczęciem swego ojca to "bach" i ciebie nie ma.... Znikasz... -Przestan chrzanić Harris... Pomarzyć sobie nawet nie można... A w tych czasach to właśnie marzenia są jedyna osłodą brutalnego zycia. Kiedy John przestał mówić, byliśmy na miejscu. Niewiele myśląc zanurzyłem rękę w pierwszej z brzegu stercie. Stary but, butelki, szkło... nic wartościowego. Nagle w oczy rzucił mi się jakieś urządzenie w prostokątnym kształcie, wielkością dorównujące małej niszczarce do papieru znalezionej przez Johna kilka miesięcy temu. Popękana obudowa ustrojstwa odsłaniała masę różnokolorowych kabl, poprzyczepianych do konkretnych punktów na ciemnozielonej planszy zdobnej w srebrne smugi. Obracając przedmiot w…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych