Zraniona, ludzka Anielica
Krótka powieść opowiada o Anielicy, która została zraniona i przygarnięta pod ludzki dach. Nawet tam jak się okazuje nie może czuć się bezpiecznie jednak wszystko dobrze się kończy.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Szedł przez las coraz szybciej i szybciej. Miał wrażenie jakby stracił kontrole nad obiema kończynami. Krokiem przeganiał własne myśli. Wiedział, że musi iśc dalej. Dążył za głosem, był coraz głośniejszy, lecz zlewał się z szumem drzew. W totalnej ciemności ujrzał jakby rąbek białego skrzydła. Sprawiał wrażenie iskrzącego się na kolor błękitu. Głos w formie jęków wydobywał się zza drzewa. Czy to anioł? diabeł? demon? płapka? Tysiące pytań przewijały się przez opustoszały mózg. Zastanawiał się czy podejść, czy uciekać. Uważany za odważnego zbliżał się do wielkiej jodły, jednak niepewnie stawiał kroki. Bał się, lecz chciał znaleźć odpowiedzi na swoje pytania, które nie dawały mu spokoju. Ujrzał śliczną anielice o platynowych włosach, jej szaty świeciły się na lekki błękit, jednak krew lecąca jakby z serca nie pasowała do jej ślicznych oczu i wąziutkich ust. Jeden napis wyryty na szacie nie wyjaśniał za dużo:
"Śliczna niewiasta w anioła przemieniona, Zraniona w sedno serca, Z żalu rozpłakana, Ze 'szczęścia' wyrwana, Bez lotu, by od cierpienia nie uciec."
Teraz myśli dopiero powróciły, pytań kłębiło się coraz więcej, napis wirował między tym wszystkim. Z tego kotła i rozmyslań obudził go cichy głos. - Pomóż, nie uciekaj stamtąd gdzie dobro spotykasz, by w zło nie wpaść - powiedziała prześliczna anielica. Kucnął obok niej i wpatrywał się jej w głąb oczu. Lśniły błękitem, biły dobrem, niepewnością, wielkim nieszczęsciem. Sam siebie zaskoczył, że zaufał tak szybko jak nigdy. - Jak mogę ci pomóc? - odrzekł ciepło. - Zaufaj, kochaj i bądź kochanym przeze mnie, przyłóż dłoń w zranione serce, rozszlochaj się w myślach, odmów wraz ze mnną modlitwe "stróżu mój", pomóż pozbierać się, wysłuchaj a ja będe uleczona - nie był zadowolony z jej stylu mówienia, musiał się zastanawiać nad każdym fragmentem, lecz jego zdaniem pasowało to do niej. Zaufał jej już po pierwszych jej słowach, kochał rodzinę więc mogł być kochany przez nia, przyłożył dłoń tam skąd wydobywała się krew, pomyślał czy to nie żadna gra bo chciałby pomóc choć raz, zaczął na głos odmawiać "aniele Boże stróżu....", a anielica się przyłączyła, pomógł jej wstać i pozwolił jej mówić bez zadawania pytań.
- Każdy anioł ma swój świat, chyba, że kocha więc dwa światy łączą się w jeden, jednak ja kochałam do szaleństwa. Zrobiłabym wszystko tylko, żeby on był ze mną. Ale tak nie można było... Wtedy serce zostaje wyrwane na śnie myśli o własnych problemach. Zostajesz porzuconym, oddalonym od świata nadziei. Wyrzucają niepotrzebną w głąb ciemności. Jednak mówią: "jesteśmy wielcy więc wielką możliwość ci damy, odnaleziona przez duszę człowieczą martwą na wieki nie będziesz. Jednak musisz spełnić warunki mniemania naszego. Gdy zaakceptujesz je i ty, i dusza człowiecza, możesz pozostać przy życiu anioła lecz w świecie ludzkim. Choć i tak na straty jesteś spisana". Na ucho mówili jednak, że nikt nie zaufa mi bo czas cenny na ziemi. Lepiej wyjaśnić nie mogę - mówiąc to łkała jednocześnie. - Ja ci zaufałem, z resztą to jakieś półgłowki żeby kazać za miłość! I tak cie zranić - wyrzucił z siebie niczym grad, był wściekły. Zapanowała bezwzględna cisza. - Kiedyś wszystko zrozumiesz gdy poznasz bliżej historię aniołów. Jak ci na imię? - Adrian. A jak ty masz na imię? Obiecuję, że nie będe zadawać żadnych pytań. - Dziękuję chłopcze. Na imię mi Amelia. Szli już bez słowa, pogrążeni we własnych myslach. Adriana myśli były nie wyraźne. Dużo rzeczy dotyczących Amelii nie wiedział. Nawet…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Adriana13
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…