Wróć do katalogu

Zwariowane nastolatki cz. 1

To historie z mojego życia lecz trochę ubarwione :D następne części będą lepsze

melissa126, opublikowano , 4 min czytania, 2,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Cześć! Mam na imię Paulina i mam 13 lat. Mieszkam w Stargardzie Szczecińskim. Po wakacjach idę do pierwszej klasy gimnazjum. **************************************************** Zakończenie roku szkolnego i podstawówki (25 czerwca 2004r.): Wstałam wcześnie rano, bo już o 6:20. Zbierałam się jakiś czas. Zapakowałam kilka husteczek w razie, gdybym płakała, czego się spodziewałam. O 7:00 przyszła po mnie Justyna-moja przyjaciółka jeszcze z czasów przedszkolnych. Założyłam moje nowe buty, w których nie umiałam dobrze chodzić :) Wyszłyśmy i rozmawiałyśmy o zakończeniu, o planach na dzisiaj i nowej szkole. Około 7:30 byłyśmy na miejscu. Zwołano nas tak wcześnie na próbę, której wcale nie było. Schodziło się coraz więcej ludzi. W tłumie znalazłam Paulinę-moją najlepszą przyjaciółkę, na którą wołamy Sierepak. Doszły też Andżelika i Monika-moje kolejne przyjaciółki-czyli Anielka i Kubiaczka. Apel zaczął się o 8:15. Najpierw przez jakieś 50 minut trwała część oficjalna. Pare razy wychodziłam na środek. Jednak wpis do złotej księgi (która była czerwona) był najciekawszym przeżyciem. Potem polonez rozpoczął część artystyczną. Najpierw recytowałam, a później śpiewałam dwie piosenki razem z klasą. Po apelu cała klasa udała się do sali 301. Dostawaliśmy nagrody książkowe i zaświadczenia z OKE (punkty z testu kompetencji). Pożegnaliśmy sie z panią i zaczęło się najgorsze-rozstanie. Jedna czy dwie dziewczyny zaczęły ryczeć. Kilka miało łzy w oczach. Ja (co dziwne) w ogóle nie chciałam płakać. Bardziej chciało mi się śmiać. Będę w gimnajum z większością klasy, a te niedobitki... Ola złożyła mi życzenia (idzie do innego gimka) i wszyscy wyszli z sali. Trochę szkoda, bo byłyśmy w jednej klasie przez 6 lat i jeszcze 2 lata w przedszkolu. Na korytarzu roiono jeszcze zdjęcia, a potem wszyscy się rozeszli. Poszłam do…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych