Życie! Bardzo Fantastyczne Oparte na śnach.
Co jakiś czas śnią mi się ich dalsze losy . Proszę o komentarze , co o tym sądzicie
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Witam , ta historia przytrafiła mi się po raz kolejny,Pewnego dnia zmarnowany siedzący na ławce z silnym wczorajszym kacem ,postanowiłem wyruszyć w podroż Podroż do Afrykańskiej puszczy, dzikie zwierzęta i poczucie wolności . Spakowany i gotowy do drogi zabrałem 2 bliskich kolegów, Marka i Pawła. Ja mam na imię Jacek ,i mam 26 lat. Udaliśmy się do sił zbrojnych ,w których miałem kilka znajomych , miedzy innymi Darka ,Darek był pilotem i oddanym wojskowym miał wyrzucić nas z samolotu prosto w środek oczekiwanej puszczy. Darek powiedział dobrze ruszajmy .Mamy mało czasu! No i wreszcie strach lądowania przeszywał mnie od stup do głowy . Sprawdziliśmy spadochrony i skoczyliśmy prosto w lasy jungli. Jest udało nam się był to już czas podwieczorny , więc musieliśmy rozpalić ogień i znaleźć miejsce godne do przetrwania , było nas trzech więc ja rozbijałem Szałas, Marek miał poszukać drewna , na cało nocny ogień a Paweł przynosił mi materiały do szałasu. Samotność i dźwięki puszczy były niesamowite. Po rozbiciu szałasu i rozpaleniu ognia sprawdzaliśmy czy wszystko mamy. Więc tak , ja miałem ze sobą kilka ciuchów ,trzy menażki ,dwie z wodą i jedna z jack Danielsem.Miałem jeszcze duży zapas papierosów , to bez czego nie potrafię się obejść,nóż "Bagnet" , kompas,i kilka puszek jedzenia.Po przespaniu zwinęliśmy się i wyruszyliśmy w kierunku plaży , po dotarciu na plaże Rozbiliśmy się ponownie tylko w bardziej ekskluzywnych warunkach. Pięknie fale , dzika zwierzyna i mała adrenalina .Brakowało mi tylko mojej ukochanej Magdy , pisałem i pisałem do niej listy które trzymałem w plecaku , czekaliśmy do środy a był już poniedziałek dni zapisywaliśmy w dzienniku.W wtorek łowiliśmy ryby i udało nam się kilka złapać ,no i tez kilka nas złapało , te cholerne pijawki rozpaliliśmy ognisko i poszliśmy spać. Wreszcie miał nadlecieć Darek , no i nadleciał nie chciał lądować spuścił nam zapasy, typu Alkohole , pokarm ,listy,bron palną no i dużo innych rzeczy . Pierwsze co to zimne piwo ukojenie , ach i te pyszne jedzenie . Bylo cudownie. Zabrałem listy aż 4 na 7 listów było od Madzi . Od razu zacząłem je czytać , jednego z nich pamiętam do dziś !
List od Magdy ...
" Mój najdroższy kochany skarbie,tęsknie za tobą,boje się o ciebie nie wytrzymam dłużej ,w następną środę lecę tam , rodzice przyjęli to bardzo ciężko ale nie ma innego wyboru.kocham cie ,i czekaj na mnie ."
Ucieszyłem się , i wiedziałem że będzie super, mój ojciec był dyrektorem i zbierał starocie , typu medale stare monety itp Dostałem w spadku po rodzinie ,3 miliony euro.Miałem rodzinę w USA. Bałem się tylko tego co będzie jeśli te fundusze się skończą za co będziemy żyć. Wreszcie nadszedł dzień oczekiwania na Darka z zapasami i moją Magdą. Magda nie chciała skakać więc Dariusz spuścił ją na zapasach , To była wielka skrzynia a na niej Madzia. NA drugi dzień po upojniej nocy każdy z nas rozbił sobie osobny namiot który dostarczył Daro. Powiedziałem , dobra panowie czas wziąć się do roboty ! Musimy wykombinować 2 rzeczy , jak można tu zarobić i czas zabrać się do budowania domu . Znaleźliśmy większość materiałów ale trzeba było napisać do Dariusza , aby zrobił 2 kursy Jeden z zapasami , a drugi z potrzebnymi rzeczami do zbudowania domu . Typu piły itd. Napisaliśmy list , i czekaliśmy na środę , cały czas myśleliśmy o pracy. Za coś trzeba było żyć Nie ma za darmo nic , sam przelot kosztował z jakieś 100 tys . Pozwolenia i takie tam, ale nie będę was zanudzał. Położyliśmy się spać ,na nazajutrz Magda wzięła po piwie i powiedziała pójdźmy na spacer zwiedzimy trochę. Chodziłem tak z Magdą po puszczy po plaży i w tę i w tamtą ,kochaliśmy się w pięknych warunkach przyrody . I cały czas każdy mówił ja bym wziął to ja top , a ja tamto , do Polski . Piękne zabytki by były. Nadleciał Dariusz miał robić 2 kursy .otwarliśmy najpierw zapasy i list od Darka,ze zanim będziemy budować i szykować teren pod domy , to żebyśmy wycieli i zrobili niegrząskie miejsce pod samolot. to
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Kumur
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…