Wróć do katalogu

Życie po śmierci (część 2)

Dalsze losy nastolatki Shaunee.

Just Say Yes, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

-Damien, podaj mi kieł. – Matt także spuścił głowę, a jego głos drżał niczym listki na wietrze. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, więc zamknęłam oczy i czekałam. Nic nie czułam, więc otworzyłam je. Ujrzałam Matta, który trzymał nad swoją głową jakiś zakrzywiony kształt. Wstrzymał oddech, zamachnął się i wbił mi „kieł” prosto w serce. Tępy ból rozchodził się po moim ciele. -Dlaczego? Obiecaliście, że będę jedną z was! – zamiast oskarżycielskiego tonu, usłyszałam cichy szept. Upadłam na kolana nie mogąc utrzymać się na nogach. Życie ulatywało ze mnie razem z każdym moim oddechem. Pragnęłam je zatrzymać, ale mięśnie przestały mnie słuchać. Wraz z ostatnimi dechami postanowiłam wyjawić im prawdę. -Skoro umieram…Damien, jesteś słodki. Matt jesteś cholernie przystojny, ale Damien nie martw się, ty też. – uśmiechnęłam się wypluwając krew. Damien i Matt uklękli obok mnie i trzymali mnie za rękę. Damien-prawą, Matt-lewą. -Nie umierasz, malutka. – szepnął Damien i uśmiechnął się współczująco. – Może zaniesiemy ją na polówkę? – zapytał Damien i ożywił się. Wziął mnie na ręce i zaniósł do chatki Matta. Mój słabnący wzrok przesunął się po wnętrzu. Pokryte kurzem „babcine” meble sprawiały wrażenie żywcem wyciągniętych z bajek. Jedynym niezakurzonym meblem była stara biblioteczka, która uginała się pod ciężarem książek. Chciałam się przyjrzeć wystrojowi, ale zaczęłam widzieć czarne tańczące na ścianach plamy. Za chwilę nie widziałam nic. Byłam pogrążona w głuchym niebycie. Nie był ograniczony. Ból w piersi ustąpił, dając miejsce nieopisanemu szczęściu. Nie trwało to jednak długo. Nagle poczułam, jak coś szarpie moje plecy. Zawyłam z bólu i otworzyłam oczy. Zobaczyłam Damiena nachylonego nad moją twarzą, wyczytując z niej emocje. -Matt, obudziła się! Żyje! – wydarł się Damien. Ręka odruchowo powędrowała mi do ucha. -Damien, nie rób tak więcej, bo mi ucho odpadnie! – jęknęłam i zobaczyłam następną twarz odcinającą się od bieli sufitu. Matt. Uśmiechnął się. -Cieszę się, że żyjesz. – powiedział z ulgą. – Zobaczymy, jak tam twoja rana. – chciał rozpiąć moją bluzkę, ale pacnęłam go w rękę. -Łapy przy sobie! – krzyknęłam i zapięłam bluzkę do końca. -Błagam, Matt. Ja chcę sprawdzić ranę!…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych