Wróć do katalogu

Zyciorysy bez happy endow

Klasa - dwadziescia lat pozniej. Czas na male podsumowania?

Blueskies, opublikowano , 5 min czytania, 4,1 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Minelo dwadziescia lat i oto spotkalismy sie znowu. Dziesieciu chlopa i tylez niewiast, podstarzalych juz ale wciaz majacych wysokie mniemanie o wlasnych wdziekach, zasiadlo przy stoliku w knajpie „Pod Smutnym Zurawiem”. Nie wszyscy sie odliczyli co bylo zrozumiale. Czas robi swoje. Wiktora huknal na przejsciu dla pieszych pijany furman, Sylwia padla ofiara nalogowego podrywacza i leczyla sie psychiatrycznie, Piotr siedzial w Szwecji robiac kariere w branzy porno, Berita przedawkowala prozac a Tymek upozorowal wlasna smierc i zwial do Argentny. Wiesc niosla ze byl straszliwie zadluzony i mimo najlepszych checi, wciaz popadal w nowe dlugi. Taki talent samorodny. W ciagu pierwszej polgodziny atmosfera byla potwornie oficjalna. Dziewczeta wymienialy grzecznosci chichoczac falszywie a panowie probowali wygrzebac z pamieci jakies wspolnie przezyte a zabawne historie, ktorych ponoc bylo sporo. Ale jakos nie mogli sobie zadnej przypomniec. A potem padlo sakramentalne pytanie: - Co slychac? Temat okazal sie byc chodliwy. - Mam dom z basenem, piec mercedesow i dalem juz zaliczke na jacht – oswiadczyl Gruby Karol. Najwieksza lajza klasowa, z tego co pamietalem. - Latem wyjezdzam w kolejna podroz rekreacyjna– zaszczebiotala Justyna – tym razem Antyle Holenderskie. Majorka juz mnie nudzi a na Capri ziewam. - Mam kontakty z Bialym Domem a w marcu planuje wygrac kolejny przetarg na dostawy broni – poinformowal Chudy Olo. Militarysta z zamilowania i z profesji – juz w liceum zreszta. - Wymyslilem takiego wirusa ze sam Bill Gates mowil o mnie na odprawie w Microsofcie – pochwalil sie Piegowaty Mietek. Alkohol krazyl po stole a opowiesci snuly sie coraz zywiej i barwniej. - ...mam hodowle Arabow... - ...a mnie utrzymuje pewien szejk... - ...zagram w filmie Pujszo. Epizod poki co ale mowia ze mam talent... - ...a ja pilem z Himilsbachem... - ...a ja pijam tylko wode Perrier. I zeby tez tylko w niej plucze... A potem Tamara zaczela o dzieciach. Temat rzeka. W ruch poszly uprzednio przygotowane zdjecia i albumy, rozlegly sie glosne „ochy” i „achy", przescigano sie w opowiesciach o nadzwyczajnych zdolnosciach potomkow, enumeratywnie wymieniano liczbe wygranych konkursow i olimpiad tematycznych i w ogole, i tak dalej, i w kolko w ten sam desen. Kazde…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych