Wróć do katalogu

Życiowa podróż

O nas.

Dymeq, opublikowano , 4 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Życiowa podróż

No, nareszcie przyjechał mój autobus. Fajnie, że przegubowiec. Ludzie, czy wy musicie się tak pchać? Czego ta baba tak leci, przecież jest dużo miejsca! O, stanę sobie tutaj. Nie chce mi się siadać. Teraz do domku wrócić, zjeść coś i poleżeć. O, jaka laseczka tam siedzi! Fajniutka! Nie wygląda na technolaskę. Ciekawe jak by ją tu poderwać. Ech, gdyby tak ten autobus przeniósł się na jakąś bezludną wyspę! Najlepiej nad jakiś ciepły ocean. Ciekawe jakby tu wszyscy zareagowali, jakby tak nagle się tam znaleźli. Te baby z przodu pewnie by spanikowały i do Boga zaczęły modlić, hehe. A ty łysy co się gapisz? Myślisz, że jak w dresiku to wszystko ci można tłumoku? Ten to by się pewnie rzucał. Przyłożyło by mu się i tyle. Dostał by raz, potem drugi i by się uspokoił. Tak fajnie po mordzie z półobrotu! Podejrzewam, że jakiś leader by się musiał w końcu wyłonić. Każdy by tak sobie chciał porządzić i udowodnić, że jest inny, lepszy. Baby by siedziały cicho, bo to zadanie dla samców. Ja to bym sobie wpierw uciekł gdzieś w wyspę, jakoś się urządził, a potem wróci po tą panienkę. Ciekawe jakby zareagowała…

Ale koleś mi się przygląda. Całkiem przystojny. Ciekawe czy ma dziewczynę? Nie ubiera się źle. Ciekawe czy jest przy kasie. Fajnie jest tak jak przyjeżdża mercem po ciebie taki koleś z bukietem róż. Potem można sobie pójść na kolacje do restauracji, albo gdzieś nad jeziorem w altance, przy świecach i świetle księżyca, zjeść i napić się wina z kryształowych kieliszków. Później poszlibyśmy i usiedli na pomoście i patrzyli przed siebie daleko. Gwiazdy by się odbijały od powierzchni lekko falującej wody. My byśmy się przytulali i słuchali swoich oddechów. Potem by mnie pocałował i wyznał mi miłość. Dałby mi pierścionek z brylantem. Założylibyśmy rodzinę. Mieszkalibyśmy w pięknym domu z ogrodem i mieli dzieci…

Jaki ładny samochodzik! O, a tam pan z pieskiem idzie! Ładny ten piesek! Ciekawe cy mi mamusia takiego kupi. Powiedziała, ze tak! Będę miał pieska!…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych