Alexandra i Huncwoci cz.3
Co ja sie będę meczyć z opisywaniem. Przeczytacie, zobaczycie!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Na śniadaniu, siedząc przy stole, Alexandra jak zwykle rozmawiała i śmiała się razem z Huncwotami. W pewnej chwili, gdy podnosiła widelec z jajecznicą do ust... - Andrew!- wyrwało jej się, a widelec poleciał prosto na szatę siedzącego obok Petera. Przy stole naprzeciwko siedział przystojny chłopak z krótkimi ciemno- brązowymi włosami, o ciemnej cerze i dużych piwnych oczach. - Co?- zapytał zdezorientowany Syriusz zdziwiony nagłym okrzykiem przyjaciółki. - Andrew Parker! Tam, przy stole obok. - Andrew.... a, tak. Jest w Hufflepufie. To chłopak Isabell. Znasz go? - Tak, nawet bardzo dobrze. To syn przyjaciółki mojej mamy. Spędzaliśmy często razem wakacje. A nagle kontakt się urwał. Co za spotkanie... Mówisz, że jest z Isabell? Mógł lepiej wybrać.... - Serce nie sługa- rzekł James- Miłość nie wybiera i tak dalej. Chociaż Isabell jest przecież bardzo ładna. - Tak, ale jej charakter pozostawia wiele do życzenia. - Cóż, tu się zgodzę- powiedział Remus. - Myślałem, że ją lubisz, Lunatyku- zdziwił się Peter. - Dobra, skończmy ten temat- przerwała Xandra Lupinowi, który właśnie miał odpowiedzieć- Patrzcie! Rozdają plany. Pierwsza na liście przedmiotów w poniedziałek była transmutacja. Cała czwórka jęknęła. - Nie lubicie transmutacji?- spytała zdziwiona Alex- Ja tam nigdy na nią nie narzekałam. - Nigdy nie miałaś jej z McGonagall. To jedna z najnudniejszych lekcji. Potem jest tylko historia magii- jęczał James. - Ale przecież zawsze można ją jakoś rozbawić no nie? - Raczej nie próbuj- ostrzegł Remus.’ - Dlaczego? Ale dziewczyna nie dowiedziała się tego, gdyż właśnie w tej chwili zadzwonił dzwonek na lekcję, wiec złapali swoje torby i pognali na drugie piętro do klasy transmutacji. McGonagall już czekała. Uczniowie rozsiedli się w ławkach (Alexandra była zmuszona usiąść z Armande), powyjmowali książki i różdżki. - Witam was na pierwszej lekcji w nowym roku. Dzisiaj będziemy uczyć się, jak zmienić królika w książkę. Gdy nauczycielka podała odpowiednie zaklęcia, cała klasa zaczęła próbować. Jak się okazało, Xandra umiała to już w zeszłym roku, szybko więc uporała się z zadaniem, za co otrzymała dziesięć punktów dla Gryffindoru. Potem uznała, że się nudzi. Postanowiła zrobić jakiś dowcip. „Tylko co?” zastanawiała się. W pewnym momencie przyszło jej do głowy. - Impetero!- wypowiedziała szeptem kierując zaklęcie w stronę królika Armande. Udało się. Zwierzak zaczął skakać po całej sali, aż w końcu wpadł do śmietnika pomiędzy brudne szmaty i papiery. - Co ty robisz, panno Comtes?!- krzyknęła McGonagall_ Proszę w tej chwili wyjąć królika z kosza! Gdy dziewczyna ze zdziwioną i zrozpaczoną miną podeszła do kosza, ten podskoczył do góry i odwrócił się do góry dnem. Królik wpadł w ręce Armande, a wszystkie śmieci znalazły się na jej głowie. Cała klasa ryknęła niesamowitym śmiechem. Nawet McGonagall uśmiechnęła się lekko na moment. Lecz po chwili... - Który z was to zrobił?!- wrzasnęła w stronę Huncwotów. - To nie my, pani profesor, naprawdę!- bronił ich James. - Tym razem to prawda, przyrzekamy!- zawtórował mu Syriusz. - No to kto w takim razie to zrobił? - Może Irytek, pani profesor- odezwała się Isabell- chociaż jestem pewna, że ktoś tutaj ma w tym swój udział.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil lorene
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…