Alkadia cz.5
Powrót do wioski po nocy spędzonej w lesie i napaści... Zapraszam do czytania i komentowania... Jestem ciekawa co myślicie o moim opowiadaniu...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wyszli na otwartą, niedużą równiną, gdzie stały chatki wieśniaków. Jedna z nich i przylegająca doń stodoła spłonęły doszczętnie. Już przy drodze zauważyli jedno ciało. Była to dziewczyna, niewiele starsza od Alkadii. Trawa pod nią była lekko czerwona od krwi, która zdążyła już wsiąknąć w glebę. Z pleców nastolatki wystawała strzała z łuku. Wokół domów leżeli martwi mieszkańcy. Głównie młodzież, szybka i zdolna do ucieczki. Rówieśniczka Alkadii leżała na ziemi z gardłem poderżniętym sztyletem. Zaraz przy niej jej maleńka siostrzyczka przeszyta mieczem. Chłopcy i dziewczęta, kobiety i mężczyźni, starzy i młodzi. Wszyscy martwi. Wyglądało na to, że tylko oni przeżyli. Nad wioską unosił się zapach śmierci. I cisza. Ciężka, duszna cisza. Nie było słychać nawet jęków! Rżenia koni zaprzęgowych. Albo spłonęły, albo zostały zabrane przez najeźdźców. Następna „wizja”. Przerażone szkapy w lizanej ogniem stodole. Przywiązane, nie mogące uciec, spaliły się żywcem. Alkadiana odetchnęła głęboko, po czym ruszyła w stronę pierwszego domu. Jednak nie weszła tam, widząc tuż przy drzwiach ciało martwego człowieka. - Hej, hej, Alkadia! – krzyknął Kryspin chwytając ją za ramię – Czyś ty naprawdę oszalała? A co jeśli oni nadal tu są?! - Nie ma. – powiedziała cicho patrząc mu w oczy. - Czemuś ty tego taka pewna, do jasnej cholery?! - Nawet jak są, to właśnie powiedziałeś im gdzie jesteśmy!! – wrzasnęła nagle wytrącona z równowagi. Chłopak drgnął – Zostaw mnie w spokoju! Wyrwała się mu i pobiegła
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Alkadia
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…