Anioł
Ja wierzę w anioły...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Siedziała wciśnięta w róg wersalki, z tak podkulonymi nogami, że mogła na kolanach oprzeć brodę. Objęła te nogi ramionami i siedziała...Na pozór była jakby obojętna. Przed nią, na ławie, stała szklanka z niedopitą kawą, a obok kawy pusty brulion i długopis. To właśnie im się przyglądała tak, jak gdyby chciała spalić na popiół. Tylko to stukanie palcami w ramię, delikatne przygryzanie wargi i bruzdy między brwiami, przypominające trójkącik, świadczyły o niepokoju. Nagle zrzuciła nogi na podłogę i gwałtownie wstała. - Cholera...- mruknęła pod nosem.-Cholera jasna - głośniej dodała i zaczęła chodzić po pokoju. Okno, drzwi, okno, drzwi, okno...Zatrzymała się i spojrzała na to, co w dzieciństwie nazwałaby podwórkiem: bura, zdeptana trawa, dwie wypaczone ławki, nędzna piaskownica i jeszcze gorsza huśtawka, a za tym wszystkim, dalej, osiedlowy sklep. Przez chwilę obserwowała wchodzących i wychodzących ze sklepu ludzi, gołębie przechadzające się chodnikiem, psy z nosami przy ziemi...Odwróciła z niechęcią głowę, spojrzała na stolik. - Czemu to takie trudne, co? No czemu?! Przed odpowiedzią uciekła do innego pokoju. Na bałaganiarstwo córki zawsze mogła liczyć. Pozbierała rozrzucone ciuchy, pościeliła łóżko, poukładała zeszyty i książki. Zbyt szybko zrobiło się czysto. Widok za oknem był jeszcze bardziej przygnębiający niż u niej. Mały lasek systematycznie był wycinany, bo ktoś postanowił, właśnie w tym miejscu, postawić biurowiec. -Beznadzieja...- westchnęła. Jej wzrok przyciągnął monitor wyłączonego w tej chwili komputera. -Nie!- usłyszała…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Repys Atena
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…