Wróć do katalogu

Anioł

Ja wierzę w anioły...

Repys Atena, opublikowano , 4 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Siedziała wciśnięta w róg wersalki, z tak podkulonymi nogami, że mogła na kolanach oprzeć brodę. Objęła te nogi ramionami i siedziała...Na pozór była jakby obojętna. Przed nią, na ławie, stała szklanka z niedopitą kawą, a obok kawy pusty brulion i długopis. To właśnie im się przyglądała tak, jak gdyby chciała spalić na popiół. Tylko to stukanie palcami w ramię, delikatne przygryzanie wargi i bruzdy między brwiami, przypominające trójkącik, świadczyły o niepokoju. Nagle zrzuciła nogi na podłogę i gwałtownie wstała. - Cholera...- mruknęła pod nosem.-Cholera jasna - głośniej dodała i zaczęła chodzić po pokoju. Okno, drzwi, okno, drzwi, okno...Zatrzymała się i spojrzała na to, co w dzieciństwie nazwałaby podwórkiem: bura, zdeptana trawa, dwie wypaczone ławki, nędzna piaskownica i jeszcze gorsza huśtawka, a za tym wszystkim, dalej, osiedlowy sklep. Przez chwilę obserwowała wchodzących i wychodzących ze sklepu ludzi, gołębie przechadzające się chodnikiem, psy z nosami przy ziemi...Odwróciła z niechęcią głowę, spojrzała na stolik. - Czemu to takie trudne, co? No czemu?! Przed odpowiedzią uciekła do innego pokoju. Na bałaganiarstwo córki zawsze mogła liczyć. Pozbierała rozrzucone ciuchy, pościeliła łóżko, poukładała zeszyty i książki. Zbyt szybko zrobiło się czysto. Widok za oknem był jeszcze bardziej przygnębiający niż u niej. Mały lasek systematycznie był wycinany, bo ktoś postanowił, właśnie w tym miejscu, postawić biurowiec. -Beznadzieja...- westchnęła. Jej wzrok przyciągnął monitor wyłączonego w tej chwili komputera. -Nie!- usłyszała…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych