Wróć do katalogu

Aradia

Opowieść o relacjach matki z córką.

dreizehn, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Siedziałam wciśnięta w bezpieczne, skórzane obicie fotela samochodu. Ramiona, w buntowniczym geście, mocno zaplotłam na piersi. Niecierpliwie spoglądałam na szary, ponury krajobraz, niczym slajd przewijający się przed moimi oczami. Mknęliśmy przez górne spirale, wilgotne łąki i asfaltowe drogi śliskie od deszczu. Jeszcze raz popatrzyłam na mamę, Aradię, spojrzeniem zdolnym zabić i stłumiłam zirytowane westchnienie. Wyobrażałam sobie moich kuzynów kotłujących się w samochodzie, zdyscyplinowaną gromadą, trajkotający o byle czym. Jeszcze raz pożałowałam, że jako jedyna od paru, a nawet pare-nastu pokoleń jestem jedynakiem. Zatrzymaliśmy się przed wielkim domem, z szarymi, chłodnymi ścianami opatulonymi kwitnącym plączem. Uśmiechnęłam się niechętnie, napotkiwując bezuczuciowe spojrzenie mamy i wysiadłam. Poczułam ulgę w kościach po tylu godzinach siedzenia w niewygodnym siedzeniu. Przeciągnęłam się. Aradia uzgadniała coś z szoferem. Starszy pan pokiwał głową i odjechał z świstem opon. Nie dziwie się, że z każdym zdaniem wypowiedzianym przez Mamę jego twarz wykrzywiała się w strachliwym, zbolałym grymasie, jakby ktoś wkłuł mu szpilkę w ramię. Wyobrażałam sobie ulgę odmalywującą się na jego buzi, gdy nacisnął pedał gazu. - Dobrze się czujesz? – zapytała Aradia z niespotykaną w jej głosie troską. Jako jej córka mogłam dostrzec, że lekko się stresuje przed spotkaniem z siostrami. - Tak. – zdołałam powiedzieć, ściskając pasek mojej torby. Na myśl, co się w niej znajduje, uśmiech powrócił. - Pamiętaj: żadnych psikusów, niszczenia mienia, niegrzecznych odzywek i niemiłej postawy wobec sióstr. - Sióstr ciotecznych, mamo. – poprawiłam ją, zachowując należyty szacunek. Wolałabym przejść rytuał białej magii niż wejść w bliższe pokrewieństwo z tymi istotami. - I nazywaj mnie Aradia, dobrze? - Dobrze. Przeszłyśmy marmurowe schodki prowadzące do drzwi i przystanęłyśmy przez wejściem. Mój oddech przyśpieszył, próbowałam powstrzymać uśmiech zakłopotania, który zawsze pojawia się przy spotkaniach z kuzynkami. - Witajcie! – drzwi zamaszyście otworzyły się, w progu stała Felicja, z wielkim uśmiechem na twarzy i rumianymi policzkami. Była przeciwieństwem mojej mamy, wiecznie bladej, z włosami ściśniętymi w koka i surową postawą. - Witaj, Felicjo. – przywitała się mama, z delikatnym uśmiechem. Przytuliła ją lekko i weszła

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych