Aseksualizm?
Syndrom Starej Panny
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Aseksualizm. Pożądany, rzadki, ukochany, wyzwala, męczy, uszczęśliwia i rozczarowuje. Zawsze chciała być aseksualna. Pierwszy raz, kiedy w podstawówce koleżanki dostawały liściki z niezgrabnym: "Kcerz zemnom chodzić", a chłopcy odprowadzali je do domu, targając tornistry. Potem, kiedy chodzenie polegało na mijaniu się bez słowa na korytarzu. Później, kiedy tworzyły się kręgi, w których każdy już kiedyś chodził ze sobą, kiedy dziewczyny siedziały chłopakom na kolanach albo uciekały z lekcji, zaczynały palić w parku i całowały się w krzakach. W liceum, kiedy wszystkie koleżanki były zawsze otoczone wianuszkami na baletach. Ona zawsze była ze wszystkim do tyłu. I później, kiedy te same koleżanki trafiały na chłopaków, z którymi chciały być już na zawsze. Nienawidziła słuchać, jak rozmawiały z nimi, nienawidziła, kiedy przychodzili i kiedy nagle okazywało się, że koleżanki przestają się nią przejmować. Było kilka prób. Kolesie uznawali że to nie to, a ona cierpiała, bo zbyt szybko się angażowała. Wszystko kończyło się zanim w ogóle się zaczynało. Ona się otwierała, oni uciekali. Wtedy to wszystko zaczęło do niej docierać. Im bardziej chciała kogoś mieć, tym bardziej to ogarniało ją w żałosnym stopniu. Więc przestała. Chcieć. Wizja samotnego życia nawet jej się spodobała - własne mieszkanie, z którego wywali ściany, całe białe. Nawet nie będzie nikogo, kto by to pobrudził. Obiad na jedną osobę - mniej straconego czasu. Będzie paliła w łóżku, trując tylko siebie. Będzie sprzątać po sobie - mniejszy syf. Będzie wychodzić gdzie chce i o której chce. Żadnych kompromisów. Wolność! Myślała o tym tak dużo i tak często, że przysłoniło jej to wizję rodziny, dzieci i domu na wsi. Jej egoizm przekroczył wszelkie granice i nie potrafiła zdobyć się nawet na najmniejszą uprzejmość. Myślała o sobie - mam silny charakter. Niewiele rzeczy jest w stanie mnie załamać. Zimna suka. Nawet nie było okazji, żeby zmieniła zdanie. Każde wyjście z przyjaciółkami do klubu czy na piwo to był wianuszek kolesi -
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil holy truth
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…