Wróć do katalogu

Aseksualizm?

Syndrom Starej Panny

holy truth, opublikowano , 5 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Aseksualizm. Pożądany, rzadki, ukochany, wyzwala, męczy, uszczęśliwia i rozczarowuje. Zawsze chciała być aseksualna. Pierwszy raz, kiedy w podstawówce koleżanki dostawały liściki z niezgrabnym: "Kcerz zemnom chodzić", a chłopcy odprowadzali je do domu, targając tornistry. Potem, kiedy chodzenie polegało na mijaniu się bez słowa na korytarzu. Później, kiedy tworzyły się kręgi, w których każdy już kiedyś chodził ze sobą, kiedy dziewczyny siedziały chłopakom na kolanach albo uciekały z lekcji, zaczynały palić w parku i całowały się w krzakach. W liceum, kiedy wszystkie koleżanki były zawsze otoczone wianuszkami na baletach. Ona zawsze była ze wszystkim do tyłu. I później, kiedy te same koleżanki trafiały na chłopaków, z którymi chciały być już na zawsze. Nienawidziła słuchać, jak rozmawiały z nimi, nienawidziła, kiedy przychodzili i kiedy nagle okazywało się, że koleżanki przestają się nią przejmować. Było kilka prób. Kolesie uznawali że to nie to, a ona cierpiała, bo zbyt szybko się angażowała. Wszystko kończyło się zanim w ogóle się zaczynało. Ona się otwierała, oni uciekali. Wtedy to wszystko zaczęło do niej docierać. Im bardziej chciała kogoś mieć, tym bardziej to ogarniało ją w żałosnym stopniu. Więc przestała. Chcieć. Wizja samotnego życia nawet jej się spodobała - własne mieszkanie, z którego wywali ściany, całe białe. Nawet nie będzie nikogo, kto by to pobrudził. Obiad na jedną osobę - mniej straconego czasu. Będzie paliła w łóżku, trując tylko siebie. Będzie sprzątać po sobie - mniejszy syf. Będzie wychodzić gdzie chce i o której chce. Żadnych kompromisów. Wolność! Myślała o tym tak dużo i tak często, że przysłoniło jej to wizję rodziny, dzieci i domu na wsi. Jej egoizm przekroczył wszelkie granice i nie potrafiła zdobyć się nawet na najmniejszą uprzejmość. Myślała o sobie - mam silny charakter. Niewiele rzeczy jest w stanie mnie załamać. Zimna suka. Nawet nie było okazji, żeby zmieniła zdanie. Każde wyjście z przyjaciółkami do klubu czy na piwo to był wianuszek kolesi -

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych