Wróć do katalogu

Bajka o Topielicy.

Nie chciejcie słuchać nad wodą bajek...

Lady_Adriana, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

{i}Noc za oknami rozlewała się po niebie, skapywała w każdy zaułek, spadała na każdego człowieka zamykając go w mroku uniemożliwiającym widoczność wszystkiego, co dalej było, niż jego wyciągnięta ręka. Jedynym źródłem światła był jedynie blask ognia z kominków w domach, który migotał na szybach.

Ciche skrzypienie desek akompaniowało kroki smukłej, kasztanowowłosej kobiety. Biała, powłóczysta suknia ciągnęła się za nią po podłodze sprawiając, że ciało zdawało się jeszcze chudsze i wyższe od rzeczywistości. Stadko dzieci wpatrywało się w nią z otwartymi buziami, jednemu z nich pociekła ślina po bródce, inne przetarło śpiące oczy. Dziewczyna przystanęła, spojrzała na dzieci po raz kilkusetny już dziś, westchnęła. -Następna bajka będzie o topielicy. Dzieci, jak jedno rozchylają usta jeszcze szerzej, ich oczy skrzą się żądzą poznania owej historii. Opowiadanie dzieciom bajek dawało kilka plusów. Przede wszystkim były cicho. Nie rozrabiały, nie szkodziły i wszystkie siedziały na miejscu. Młódka, starsza jednak od berbeci na podłodze i kilka ładnych lat pokręciła głową z głośnym westchnięciem. Usiadła w fotelu zastanawiając się, jak zacząć. Po prawdzie nie znała żadnej bajki o topielicy, żadnej topielicy ani nawet żadnej bajki. Wszystko wymyślała na bieżąco. - Nic nie mówcie, nie przerywajcie, a ja opowiem wam o pięknej pannie, która mieszka na dnie jeziora. Wszyscy na pewno chodziliście po lesie, prawda? I na pewno każde z was przeskakiwało przez Wstążkę. Topielica robiła tak setki razy, zanim stał się ten okropny wypadek. - głos dziewczyny ścichł nadając opowieści dramatyzmu. Poprawiła wiązania gorsetu. - Przychodziła co dzień nad jeziorko, siadywała na brzegu i plotąc wianki opowiadała wodzie o wszystkim, co się w miasteczku dzieje. O tym, co dzieje się w jej głowie. Gdy coś ją smuciło, jej łzy spływały do jeziorka. Gdy uwiła wianek rzucała go na wodę patrząc, jak odpływa na sam środek. Bardzo często siadywała między trawą wysoką i patrzyła bez słowa w wodę. Topielica nie wiedziała jednak, że w jeziorze mieszkają Topielce. Topielce to ludzie, którzy utopili się w wodzie. Ich dusze nigdy nie opuszczają wody, w której ciała dokonały żywota. Za każdym razem, gdy dziewczyna mówiła, one słuchały. Dusze są czyste, albo złe, albo dobre. Albo kochają, albo nienawidzą - lecz Topielicy trudno było nie kochać. Mówiła tak dobrze o każdym, o wszystkim, aż chciało się słuchać. Jeden z berbeci

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych