Baśń z jednej nocy, w której zabrakło prądu...PROL
Coś nad czym aktualnie pracuję. Coś, w co na pewno włożę dużo serca, gdyż tworząc głównych bohaterów wzoruję się na osobach bardzo mi bliskich ^^
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
PROLOG
Telewizor zgasł nagle podobnie jak światło, radio czy komputer przy którym siedziała Sally. Logicznym więc było, że elektryczny depilator również nie będzie miał prawa bytu z prostego powodu – nie było prądu. Bianka zastygła z urządzeniem tortur, które przed chwilą wysysało jej włosy z kolana i zaklęła wulgarnie. - Suuuper! – krzyknął James gdzieś z egipskich ciemności – naucz mnie tak kląć! - Bianka, boję się. Nic nie widzę. – jęknęła Sally. - Nie ruszajcie się. – rozkazała dziewczyna, odrzucając depilator i rozpoczynając desperackie poszukiwanie latarki, co przypominało raczej pogo ślepca, tak obijała się o meble. W końcu znalazła. Świeczkę. Wygrzebała z kieszeni zapalniczkę uważając żeby nie wypadły przy okazji papierosy. Dzieciaki nie były małymi konfidentami, ale lubiły dużo gadać, a nie byłoby fajnie gdyby wymsknęło im przy państwie Cutterson, że rzekomo ‘idealna’ opiekunka jest w posiadaniu czegoś na czym jest napisane ‘PALENIE ZABIJA’. - Jezu, musiało akurat teraz? Teraz kiedy Molder prawie zaciukał tego ufoluda? - Dobrze, że tak się stało. – stwierdziła Bianka, w której nagle odezwał się donośny głos sumienia, który mówił że opiekunka do dzieci nie powinna jednego sadzać przed ‘Z Archiwum X’ a drugiego przed ubierankami myscene żeby móc wydepilować sobie w spokoju nogi. - Nie wiesz co mówisz kobieto. – oburzył się James. – I co my teraz według ciebie będziemy robić? Telewizor, komp, play station…wszystko padło. - Nadal jest ciemno! – pisnęła Sally. - Dobra. Uwaga odpalam tą pieprzoną świeczkę. Mam nadzieję że nie spalimy waszym starszym chałupy… Stara zapalniczka ze stacji benzynowej zacykała w ramach protestu, ale w końcu zlitowała się i uraczyła tę bandę uzależnionych od prądu, do bólu nowoczesnych ludzi słabym płomyczkiem. - Jest! Jest światło! – zawołała tryumfalnie Bianka i usadowiła się bezceremonialnie na podłodze stawiając świeczkę przed sobą. – Chodźcie do mnie. Wiem co będziemy robić. - Grać w butelkę? – zapytał podejrzliwie James siadając naprzeciwko niej. - Nie głupku! Ja mam 17 lat, ty 11 a Sally to twoja siostra. Masz ochotę się z nami całować? - Ble. Bianka poczuła w swojej dłoni małą, drobną rączkę co znaczyło że Sally również…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Yenna_z_Reden
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…