Wróć do katalogu

Bierz i leć

historia napisana przez życie, ja to tylko zapamiętałam

Be_be, opublikowano , 5 min czytania, 4,4 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Obudziła się około południa. Bolało ją dokładnie wszystko, całe ciało, nawet włosy i paznokcie. Dobrze kojarzyła, to paskudne uczucie, gdy język jest przyklejony do podniebienia, a na zębach piasek. Z trudem odkleiła się od zapoconej poduszki, usiadła na brzegu łóżka i długo wpatruje się w swoje stopy i wsłuchuje się w ból, a ten jest obezwładniający. Chciała zawołać matkę, ale wydała z siebie tylko nieprzyjemny skrzekliwy dźwięk. Z reguły, to wystarczyło, żeby matka pojawiła się przy jej barłogu, dziś było, inaczej, była w mieszkaniu sama. To nawet lepiej, że nikogo nie ma. Nie będzie biadolenia, gderania ... no i, nikt jej nie będzie zatrzymywał w domu siłą. Przecież musi iść. Powlekła się do drzwi wyjściowych. Nieudolnie gmera przy zamkach, szarpie za klamkę. Zamknięte! Zamknęli ją na taki zamek, którego nie otworzy od środka. Jakim prawem! Przecież jest dorosła! Przez ramię zerknęła w stronę okna, już wie, którędy wyjdzie z domu. Z trudem uniosła rękę. Ciężką, jakby z ołowiu, sięgnęła do klamki. Rozumiała co robi. Wszystko miała zaplanowane. Przecież była zamknięta, przede wszystkim chciała się wydostać z czterech ścian. Nie ważne jaką drogą, byle do CELU. Z wysiłkiem przekręciła klamkę okna, szarpnęła, z głośnym skrzypnięciem otworzyło się szeroko. Poczuła uderzenie gorącego powietrza, zapach rozgrzanego betonu i asfaltu. To zapachy, które kojarzyły się jej z wolnością. Kiedyś wiedziała, że mieszka na ósmym piętrze, kiedyś znaczy nie dziś. Dziś nie miało, to żadnego znaczenia. Nie było żadną przeszkodą. Wyjść, wydostać się ... nieważne jak, którędy ... O dziwo, bez trudu przełożyła przez parapet prawą nogę. Z lewą poszło trudniej. Usiadła na parapecie. Nawet nie zerknęła w dół. Po co, przecież zapomniała, że to ósme piętro. Pod pośladkami poczuła przyjemny chłód kamiennego parapetu i nieprzyjemne uczucie, kiedy w chude uda wbiła się jej rama okienna. Teraz trzeba się przechylić do przodu ... Unosi się na drżących z niecierpliwości dłoniach. Przesiada się na rozgrzany słońcem blaszany parapet. Szybciej ... Blacha zaczyna parzyć uda i dłonie ... Nie bez trudu odpycha się, jest zbyt słaba, ale ciężar ciała ciągnie ją powoli. Zsuwa się ... czuje uderzenie łokci o parapet. Nie leci w dół, zsuwa się, trąc głową po elewacji bloku. Ciało nabiera rozpędu. RĘCE !!! Te, czepiają się brudnego tynku i wszystkiego, co złapią po drodze. To niezależne od

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych