Wróć do katalogu

Bunt

Podsumowanie rozdziału drugiego. Zachęcam do przeczytania. O Lucyferze, Ragnaroku i pierwszej 6.

gabriel665, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Deszcz ucichł. Groźnie, burzowe chmury przeszły przez Raj pozostawiając jedynie masy świeżego powietrza nasyconego wilgocią. Ciepłe promienie słońca rozpromieniły cały ogród sprawiając, iż nie wyglądał już tak strasznie jak w czasie ulewy. Kwiaty rozkwitały na nowo ozdabiając ziemię barwami tęczy. Ich piękne, słodkie zapachy unosiły się wokoło. Olbrzymie konary wysokich brzóz, potężnych dębów i wiecznie zielonych świerków, rozwarły się blokując podmuchy chłodnego, zachodniego wiatru. Zwierzęta opuszczały kryjówki i nory. Miejsce zaczęło powracać do życia. Tylko jedno drzewo stało samotnie. Wyglądało na przygnębione faktem, że już nigdy nie rozkwitnie. W długim cieniu, które rzucało, oparty o stary pień, stał Lucyfer. Upadły anioł rozejrzał się, zacisnął mocno pięści. Postanowił wziąć się w garść. Wyciągnął z pochwy Ragnaroka i śladami Michała, rozpoczął trening. Na początku poruszał się wolno, dokładnie wymachując mieczem w każdym kierunku. Pionowe, poziome i skośne uderzenia cięły przeciwników, których stworzyła jego wyobraźnia. W miarę upływającego czasu, szybkość z jaką się poruszał znacznie wzrosła. Po trzech godzinach był wycieńczony. Zrobił krótki odpoczynek. Chciał kontynuować, lecz nie miał już sił. Mógł zrobić tylko jedną rzecz, by to zmienić. -Sześć-wypowiedział w myślach. Ragnarok pokrył się karmazynową aurą. Lucyfer poczuł napływ nowej, niekończącej się energii. Został przepełniony niezwykle potężną mocą. Jego źrenice pokryła całkowita ciemność. W oczach pojawiła się głęboka, bezdenna otchłań. Z pleców szóstki wyrosły gigantyczne, czarne skrzydła, a chude ręce pokryły się różnego rodzaju symbolami i tatuażami. Anioł powoli tracił kontrolę nad własnym zachowaniem. W duszy Lucyfera obudziła się jego mroczniejsza część; Pan Mroku, Anioł zła, Lord potępienia i zagłady, który stanowił część przepowiedni o końcu świata. Szóstka uwolnił całą agresję drzemiącą w nim od wieków. W wściekłej furii, z całej siły…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych