Wróć do katalogu

CHUDZIELEC

O pewnym chudym biedaku , który uwielbiał zbierać chwasty.

JakubBiegala, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zapewne każdy z nas zna takiego typowego "chudzielca" , "kujona" czy też frajera. Taki ktoś zawsze jest obiektem drwin. No bo ktoś w końcu musi zagrać taką nędzną rolę.

Krzysztof , czyli kujon o którym mowa , miał niecodzienne hobby - zbierał chwasty. Zawsze brał te śmieszne narzędzie do wyrywania tych roślin , po czym wbijał je w ziemię i z perfekcją chirurga grzebał w korzeniach niechcianych roślin. Zawsze podniecał go widok opadającej ziemi z korzeni , lub widok umierającej rośliny. Potrafił wpatrywać się w zwisające liście nawet paręnaście minut. Oczywiście w szkole widzieli , że z nim coś jest nie tak. Miał włosy "ulizane" na bok , okulary (krzysztof miał wadę wzroku) oraz stały aparat na zęby. Nosił często jakieś wygodne t-shirty i dresy , ponieważ nigdy nie zwracał uwagi na wygląd. Pod pachą nosił książkę pt.:"Słownik Poprawnej Polszczyzny". Idąc szkolnym korytarzem , nieraz narażał się na podstawianie nóg , popychanie czy też wyśmiewanie. Udawał że się śmieje lub sobie na to pozwala , choć każdego wieczora było mu bardzo przykro. Płakał w swoją poduszkę , albo wąchał chwasty przechowywane w plastikowej torbie izolacyjnej. Uwielbiał je. Nikt nie wie skąd , ale Krzysztof je pokochał. Kocha je zbierać , suszyć , wąchać lub dotykać. Po udanej zabawie chował do specjalnie wyciętej przegródki w słowniku poprawnej polszczyzny , którego nosił przy sobie. Był chuderlakiem , więc przed każdym zagrożeniem co najwyżej mógł uciec.

W piątek , na przerwie piętnasto-minutowej poszedł pod bramkę (jak zwykle) i usiadł przy poszarpanej dziurze w metalowym płocie , poczym zaczął odtwarzać muzykę z lat 70-siątych. Wąchał swoje chwasty , czytał słownik , a potem zamykał oczy i wyobrażał sobie że lata wśród chmur , teleportuje się i może robić co chce. Po lekcjach usiadł na ławce w pobliskim parku , gdzie wiosną do życia budziły się stare dęby i kasztanowce , by jesienią zrzucić piękne , żółto-pomarańczowe liście. Chudzielec zamknął oczy , po czym zaczął w myślach unosić się ponad drzewa ... tak .... widział cały park z góry. Jedyne , czego nie zauważył to grupkę szpanerów zmierzających w jego stronę. Usłyszał ich kroki , jednakże oczy otworzył za późno. Zobaczył tylko pięść zmierzającą niczym pocisk w stronę jego okularów. Upadł na ziemię. Szpaner go kopnął. Pociągnął go za koszulę i zaczął uderzać twarzą Krzysztofa o drzewo. Twarz krzysztofa była w siniakach i krwi. Nos był złamany. Drugi szpaner uderzył "z główki" w twarz chudzielca. Bili go bardzo mocno , poczym jeden z nich wyrwał deskę z ławki i pobił go po żebrach. Dwa z nich się złamały się. Przykryli go liściami , po czym napluli dwa razy i odeszli. Jeden z nich cofnął się , podniósł jego słowniczek i spytał się: - A to co , hmm ? Ktoś chce się uczyć

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych