Ciąć tutaj - I
Część pierwsza krótkich opowiadan zatytułowanych "Ciąć tutaj"
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Załóżmy, że gdyby była to wiosna, to wylądowałaby na dywaniku u dyrektora, albo u psychologa. Że wtedy nie sięgnęłaby nigdy więcej po żyletkę i wszystko skończyłoby się w porządku. Tylko jest jedno "ale". Była zima.
Charlotte nie była "dziewczyną z wystawy". Miała swoje zasady. Nie do końca zgadzały się one z zasadami, które panowały w jej środowisku. Czasem można by powiedzieć, że były nawet odmienne. Traktowała wszystko na swój własny, mówiono, że dziwny, sposób. Ludzie uważali, że jest dziwna. Niby miła dziewczyna, mówili nauczyciele, a jednak potrafi dać w kość. Umie postawić na swoim, umie żyć tak, że uczy innych. Uczniowie mówili, że dziwna. Że różnorakie trampki, są dziwne, że inne sznurówki i kolor nie taki, jak chcieli. Że zawsze na czarno, ze swoją muzyką. Może normalna, mówili rodzice, trochę zbyt zajęci sobą, a za mało nią.
Śnieg spadł dopiero w Boże Narodzenie. Ona, od niedawna posiadaczka dwóch psów i kota, mieszkająca na obrzeżu miasta, nie miała się z czego cieszyć. Co prawda, rodzice zarabiali dość dużo, by opłacić jej najlepsze Gwiazdkowe prezenty, ale nie rozumieli, że ich córka wcale nie potrzebuje kolorowych sukienek, dziewczęcych kozaczków i ładnych gumek do włosów. Nie chciała znów nowych gier na komputer, ani PlayStation2. Nie chciała nic, co oni chcieli jej dać. Pragnęła życia, takiego, jakie mogła mieć,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil alexei
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…