Wróć do katalogu

Co się stało po raz pierwszy pod Wierzbą Bijącą

Jest to krótkie opowiadanie, które opowiada co się działo na drugim planie przygód Harry'ego Pottera powieści J.K. Rowling. Są to sceny wspomniane w książkach, ale nie opisane. Mam nadzieje, że opowiadanie spodoba się temu, kto kiedyś czytał,

Montez, opublikowano , 6 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Na dziedzińcu słońce wylewało się jeszcze bardziej niż wczoraj. Uczniowie nie mieli już ochoty przesiadywać w zamku, gdy na zewnątrz było tak ciepło. James i Syriusz szli z przodu, a zaraz za nimi maszerował Remus z nosem w książce. Peter jako ostatni podbiegał co i raz, aby za nimi nadążyć. - Chłopaki, poczekajcie! - krzyczał za nimi, dysząc, wycierając twarz rękawem szaty. - I gdzie dziś idziemy? - zapytał Syriusz, gdy zatrzymali się pod drzewem obserwując jezioro - W Zakazanym Lesie jest już trochę nudno, błonia też mi się już znudziły. Może zwiedzimy dalej wioskę. Remus nieco się skrzywił. On jako jedyny z czwórki przejmował się tymi wyprawami nocą. - Co ty na to, Remusie? - zapytał James szturchając go w ramie. - Wioska do chyba dobry pomysł. - A czy ja wiem. A jeśli ktoś tam będzie? Dumbledore nie był by zadowolony. - Daj spokój - prychnął Syriusz. - Jeszcze nikt nas nie widział. A w Zakazanym Lesie jest dużo wilkołaków. - Ciii... nie tak głośno - warknął Remus rozglądając się. - Nikogo tu nie ma - szepnął Peter. - I co z tego, gdyby ktoś się dowiedział, nie tylko wyrzucono by mnie ze szkoły, ale i Dumbledore miał by kłopoty. - Wiec dziś wieczorem? - zapytał Syriusz jakby niby nic. James kiwnął głową klepiąc Syriusza w ramie wstając z trawy. - Peter? Remus? Peter ochoczo krzyknął:"No jasne!", a Remus wzruszył ramionami, i również kiwnął głową. - Popatrzcie kto tu idzie - zawołał James, wskazując broda szkole. - Potężny Severus Snape - krzyknął Syriusz podchodząc do Jamesa, który wyszedł z cienia drzewa. - Za zimno w lochach? - zapytał Syriusz. Lech Snape go zignorował, zwracając się do Remusa, który podszedł do Jamesa i Syriusza. Peter czaił się za jego plecami. - Widziałem cie Lupin jak szedłeś z panią Pomfrey któregoś wieczora przez błonia - powiedział Snape szczerząc zęby. - I co z tego? - zapytał James. Snape go zignorował. - Taki pilny uczeń dostał szlaban? Co złe towarzystwo źle wpływa na ciebie? Snape wyglądał jakby był z siebie dymny. Właśnie zakpił sobie z jednego ze swoich szkolnych wrogów. James i Syriusz wyglądali jednak na niezbyt przejętych jego słowami. - Wracaj do swoich lochów, Snape - warknął James - Syriuszu zauważyłeś, ze tłuste włosy Snape lśnią w słońcu? Peter za ich plecami ryknął śmiechem, choć przypominało to głośne pisknięcie. - Jeśli jesteś taki ciekaw Snape. To dlaczego ich nie śledziłeś? Przecież tylko to potrafisz. Założę się, ze miałbyś świetne plotki dla swoich kumpli - powiedział Syriusz uśmiechając się głupkowato. Snape zrobił głupią minę i bez słowa odwrócił się na piecie kierując się do zamku. - Syriuszu, czy ty zwariowałeś? - zapytał James. - Jeśli Snape rzeczywiście będzie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych